Strona główna Aktualności Z miasta Wycinają uszkodzony klon

Wycinają uszkodzony klon

30
Po kilku miesiącach perypetii rozpoczęto wycinkę ponad 20-metrowego klonu rosnącego na ul. Zamkowej.

Drzewo musi zostać wycięte, bowiem zostało uszkodzone podczas prac drogowych związanych z remontem ulicy Zamkowej. Firma prowadząca prace będzie musiała zapłacić karę administracyjną, która wynosi około 8 tysięcy złotych.

Sprawę drzewa opisywaliśmy dokładnie TUTAJ.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
30 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Wydział środowiska w starostwie zadowolony? Bezczynność, bierność, mierność!

Przesadzenie takiego drzewa teoretycznie jest możliwe, tylko pewnie kosztowałoby majątek, a tak się uszkodziło i trza wyciąć. Proste.

Przesadzenie takiego drzewa = 15000, umyślne uszkodzenie podczas remontu = kara 8000, czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania?

A tam od razu umyślne.

Ja mam. A nieumyślne uszkodzenie = ile?

Wreszcie. Nie rozumiem, dlaczego to tak długo trwało.

buta i bezmyślność

Dlaczego zrobiono i odebrano projekt nie uwzględniający drzewa ? Bo z góry wiedziano że drzewo będzie usunięte. Dlatego Ochrona Środowiska siedziała cicho. Dlaczego do końca omawiano ,że drzewo będzie przeniesione w inne miejsce ? Nic nie wspomniano, że w kawałkach.

Anielski orszak trzeba zagrać, pochować z honorami, stype zrobić, mszę zamówić, babcie zaprosić, żałobę ogłosić no i pomnik postawić no i opłakiwać rok.

Klon wycięto, chociaż nie przeszkadzał w posprzątaniu chodników. Na odcinku Wyspiańskiego – Mielczarskiego mieszkańcy brodzą w roztapiającym się śniegu, który odsłania śmieci i masę nie uprzątniętych liści. Boczne ulice wyglądają lepiej niż centralne ukończone ,wyasfaltowane chodniki. Ta część miasta to już nie
Zielona Górka ale szara, brudna, asfaltowa, bez drzew okolica

A ja sądzę, że miasto i jego centrum jest po to żeby było funkcjonalne co to znaczy? Żeby była dobrze funkcjonująca komunikacja, szerokie chodniki, żeby nie było przeszkód i po niewielkiej wichurze przerośnięte drzewa nie zrywały przewodów wysokiego napięcia, żeby łamiące gałęzie nie leżały na ulicy, po które z piłą spalinową musi przyjechać 10 strażaków na sygnale, żeby była nienaganna widoczność pieszych na drodze. Po to jest wymyślone ściśle centrum miasta… Drzewa przy drogach to katastrofa po burzach i pretekst to skrajnych zachowań, ocen ale też kłopot z przerwami w dostawie prądu, tarasowanie przejazdów itd itd. Po to jest ściśle… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Damert

@Damert, w wielu europejskich miastach w ścisłych centrach rosną drzewa, które pełnią określą funkcję. Wystarczy trochę pojeździć po świecie, aby się o tym przekonać. Zapewniam Cię, że te drzewa nie ograniczają funkcjonalności a wręcz odwrotnie, poprawiają. Przy ich sporym udziale miejsca takie żyją. Bez drzew takie miejsca stałyby się betonową pustynią w wyniku czego przy silnym nasłonecznieniu nikt nie byłby w stanie w nich przebywać. Tak, dojrzałe rozłożyste drzewa pełnią bardzo ważną funkcję. Dzięki swoim rozmiarom tworzą parasol chroniący przed słońcem. To co obecnie mamy na Zamkowej to zaprzeczenie funkcjonalności a w upalne dni spowoduje, że przebywanie w centrum nie… Czytaj więcej »

Wskazałbyś kilka z tych wielu europejskich miast, które, posiadając na głównej, niebędącej deptakiem ulicy analogiczną do Zamkowej infrastrukturę, obrośnięte są dojrzałymi, rozłożystymi drzewami dużych rozmiarów. Bo w kilku miejscach byłem i… lipa.

Proszę bardzo. Pierwsze z brzegu: Walencja, Lizbona, Paryż, Nicea, Palma de Mallorca i wiele mniejszych zlokalizowanych w tych krajach. Pominę celowo Szwecję, bo to zupełnie inny wymiar, jeśli chodzi o zieleń miejską. Nawet w Berlinie jest sporo takich ulic. W Polsce tez mamy kilka takich miast. Na początek Kraków i okalające centrum Planty, śródmieście Wrocławia, Kalisz itd. Na wszystkich ulicach w wymienionych miastach odbywa się normalny ruch i są zlokalizowane w centrum lub okolicach centrum.

Dziesięciokrotnie większe od Pabianic metropolie ciężko uznać za analogiczne. Z tych, które wskazałeś to może Kalisz, na zdjęciu poniżej, ale jakoś kiepsko z tymi drzewami w centrum.

panorama_kalisza-e1610102515718-796x483.jpg

Niezależnie od wielkości miasta w jednych i drugich zieleń pełni taką samą funkcję i wielkość w tym przypadku nie ma żadnego znaczenia. Mieszkańcy Pabianic chętniej będą przebywać na zielonej niż betonowej Zamkowej niezależnie od wielkości miasta. W przypadku omawianego Kalisza, wskazać miałem analogiczną ulicę. Na zdjęciu widać ścisłe centrum wokół ryneczku z bardzo gęstą zabudową. Na kilku ulicach nawet z tej perspektywy widać kilkanaście większych drzew. Niestety nie wszystko jest widoczne. Zachęcam do odwiedzin tego uroczego miasteczka, wtedy bardzo szybko będzie można dostrzec różnice. Jeszcze większą różnicę można dostrzec podczas oglądania przedwojennych zdjęć z ulicy Zamkowej. Jeśli jakiś ogrodnik uważa,… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Egon

Wielkość ma znaczenie, choćby z tego względu, że na Pabianickiej w Łodzi, której pas drogowy ma 60 metrów, można wyznaczyć 6 pasów ruchu, drogi dla rowerów w każdą stronę, pas dla tramwajów pośrodku i jeszcze się znajdzie miejsce dla zieleni. Na 28 metrowej Zamkowej już nie. A niestety w większych miastach są z zasady szersze ulice. Ja na przykład wolę drogę dla rowerów na Zamkowej niż drzewo, przez które będę musiał jechać jezdnią i tamować ruch samochodów. Więc co do mieszkańców, to zdania są podzielone.

Pewnie że ma znaczenie, dlatego dyskutujemy nie o wąskich uliczkach czy takich szerokich jak Pabianicka a o ulicach zbliżonych do Zamkowej. Czy nie o takie na początku pytałeś? Cały czas odskakujesz od tematu. Najpierw nie uznajesz tego, że do porównania wymieniłem dużo większe miasta w których są ulice zbliżone funkcjonalnością i wymiarami do Zamkowej a teraz nie wiadomo skąd sam porównujesz Zamkową z Pabianicką. To, że jest większe miasto to nie znaczy, że wszystkie ulice są w nim szersze. Celowo wymieniłem wcześniej kilka takich, w których byłem i widziałem jak to wygląda. Nie trzeba szukać daleko. Wystarczy przejechać się chociaż… Czytaj więcej »

Last edited 29 dni temu by Egon

Szerokość jezdni, drogi dla rowerów, torów tramwajowych, chodników i miejsc parkingowych to, tak na szybko sprawdziłem w necie, 22-23 metry. Nie może być mniej, bo musi być zgodnie z przepisami. Nie licząc torowiska, krawężników, przystanków i innych takich, które też muszą być zgodne z przepisami, ale nie chce mi się sprawdzać. Więc tak, nadal uważam, że inaczej się nie dało.

Last edited 28 dni temu by Lipa

U nas na zdjęciach centrum też widać kilka ulic z większymi drzewami. Co do przedwojennych zdjęć zgadzam się. Też bym chciał, żeby Zamkową przejeżdżały trzy samochody na dobę. Byłoby miejsce dla drzew, spacerowiczów i rowerów.

Amsterdam. Miejsca zero, tramwaje, ulice, przedsiębiorstwa a drzewo co 5 metrów. Betonoza to polski specjał.

Amsterdam_Aerial.jpg

Te drzewa w 16 krotnie większym mieście niż nasze, to widzę wzdłuż kanałów, nie ulic.

Między domami a kanałami masz normalne ulice kolego.

Ja to tylko tu zostawię, w kontekście całego remontu zamkowej. Panie Przemku, proponuję wrzucić to w osobny artykuł, by wskazać naszym władzom w jaką stronę to powinno iść.

https://www.propertydesign.pl/architektura/104/w_warszawie_przybywa_zielonych_torow,41854.html

Fajne rozwiązanie, u nas możliwe jedynie na Łaskiej- około 1 km. Koszt w przybliżeniu 850000 zł.

U nas ciągle rządzi beton to i centrum w betonie

Gdyby ktoś wpadł na taki pomysł u nas i chciał wydać prawie milion na trawnik na kilometrze torowiska, byłbyś malkontentem nr 1 wyzywającym władze miasta i inwestycję od najgorszych. W dodatku nakłaniał byś do tego innych. Jak pod każdym artykułem zresztą.

w końcu, jedno , prawie że umarłe drzewo , a epopeja jak u Homera

To drzewo już dawno powinno być wycięte ponieważ stało pośrodku ścieżki rowerowej.

To drzewo zostało wycięte ponieważ niespodziewanie „wyrosło” w pasie jezdni i przez to odcinek od Łaskiej do Kilińskiego nie mógł przejść odbioru, który miał być zrealizowany do końca listopada.