Strona główna Aktualności Z miasta Starosta kontra radny. Poszło o drzewo

Starosta kontra radny. Poszło o drzewo

16
Krzysztof Habura

Drzewo w Porszewicach przy drodze krajowej nr 71, na którym często „zatrzymują się” wypadający z zakrętu kierowcy, stało się przyczyną dyskusji na dzisiejszej sesji rady powiatu o bezpieczeństwie w ruchu.

Polemikę wywołał Włodzimierz Stanek, radny PiS, który zaapelował do starosty Krzysztofa Habury o działania mające poprawić w tym miejscu bezpieczeństwo kierowców, np. montaż barierek lub wycinkę drzewa. Czy jest to uzasadnione?

– Żeby „wylecieć” z trasy, trzeba po prostu przekroczyć prędkość. W ten sposób właściwie powinniśmy przewidywać, jak ludzie będą łamać przepisy i robić wszystko, żeby ich nie łamali – stwierdził w odpowiedzi Krzysztof Habura.

Chwilę wcześniej w temacie bezpieczeństwa głos zabrał radny Krzysztof Waligórski, który 12 lutego skręcając z ul. Konstantynowskiej w ul. Partyzancką potrącił na przejściu dla pieszych 15-letniego chłopca. Zaapelował o modernizację tego skrzyżowania (żółte, pulsujące światło, sygnał dźwiękowy), bo „jest tam bardzo niebezpiecznie”.

– Skrzyżowanie jest dobrze oznakowane. Może trzeba by zlikwidować zieloną strzałkę do skrętu w prawo… – zastanawiał się starosta. – Są to jednak działania, które mają przeciwdziałać temu, iż ludzie łamią prawo i nie stosują się do przepisów. Niosą ze sobą koszty, energię…

Odpowiedź Krzysztofa Habury nie spodobała się Włodzimierzowi Stankowi.

– Pan starosta twierdzi, że kierowcy i rowerzyści jeżdżą niezgodnie z przepisami i stąd wynika to, że jakieś sytuacje się dzieją. To zróbmy każde skrzyżowanie równorzędne, nie stawiajmy żadnych znaków, nie róbmy rond, nie budujmy sygnalizacji świetlnej, bo jak ludzie będą jeździć zgodnie z przepisami, to jakoś przejadą – mówił uszczypliwie radny.

– Może wytnijmy wszystkie drzewa? Bo zawsze jest niebezpieczeństwo – ripostował Krzysztof Habura, zaznaczając, że mówienie o pięciu wypadkach w Porszewicach to uogólnianie. – Pewne działania trzeba podejmować, ale miejmy też na uwadze, że nie możemy wydawać publicznych pieniędzy na to, że ludzie w taki czy inny sposób łamią prawo.

Radny PiS utrzymywał, że tematu drzewa w Porszewicach nie można zostawić ot, tak.

– Skoro jest kilka wypadków i wszyscy, za przeproszeniem, „ładują” w to samo drzewo, to znaczy, że można z tym coś zrobić – wyciąć je albo zamontować barierki – stwierdził.

Starostę poparł Arkadiusz Jaksa, radny PO.

– Usuwanie drzew, by ludzie w nie nie wjeżdżali nie podniesie bezpieczeństwa. Wtedy budujemy jego pozory, a zwiększamy jeszcze szybkość. Jeżeli chcemy zagwarantować bezpieczeństwo, trzeba iść w kierunku spowolnienia ruchu. Progi zwalniające, poduszki, zwężenia dróg i ograniczenie prędkości – to jest właściwe działanie.

O drzewo w Porszewicach rozbił się już niejeden kierowca. Do groźnego wypadku doszło m.in. w grudniu ubiegłego roku, kiedy uderzył w nie kierowca Skody Fabii.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
16 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Akurat tutaj Stanek ma racje

Z jednej strony racja – jeżeli gdzieś ciągle coś się wydarza to warto coś z tym zrobić. Ale z drugiej trochę rozumiem pana Starostę. No bo sorry – jak ktoś jest mądrzejszy od znaków to choćby wszędzie pobudować ronda, spowalniacze czy powycinać drzewa to i tak znajdzie się jakiś kierowca bez wyobraźni (nie mówię już o nietrzeźwych), który spowoduje wypadek. Idąc tym tropem to zaraz się okaże, że idioci za kółkiem wymuszą zmiany organizacji ruchu niemal wszędzie. A to nie o to chodzi, żeby się znaki dostosowywały do kierowców, tylko na odwrót

Może Starostwo załata łaskawie dziurę przy skrzyżowaniu Rypułtowicka/Partyzancka. Dziura przy studzience kanalizacyjnej na wysokości rozebranego sklepu SPOŁEM.

A co ten komentarz ma wspólnego z tematem drzewa w Porszewicach?

radny bezradny

A może poprostu chwile przed lub za zakretem ustawic fotoradar stacjonarny lub odcinkowy pomiar predkosci to na pewno rozwiaze problem

Panie Habura! Jak tam co chwila są wypadki, to znaczy, że jest coś nie tak z tym miejscem, tak???? Dlatego takie miejsca się oznacza, zabezpiecza i robi profilaktykę dla ludzi, żeby uważali, a nie prawi się im morały! Ale wy w PO nigdy nie potrafiliście wymyślić niczego sensownego poza bezsensownym słowotokiem o d… Maryny więc i tym razem nie spodziewamy się żadnych reakcji. Po prostu trzeba chwilę poczekać na wasze odejście, następcy sobie poradzą

Jedziesz zgodnie z przepisami to wypadków nie ma. Proste. To żadna sprawa polityczna. Ktoś jest osłem i przekracza prędkość to i uderza w drzewo. Selekcja naturalna działa sprawnie

Haha każdy jeździ przepisowo. Tam powinni w pierwszej kolejności postawić ograniczenie do 50 a nawet do 40, bo jak na razie nie ma żadnego i tutaj jest problem. Nie trzeba dużej prędkości tam + nieznajomość zakrętu do nieszczęścia. Więc apel o ograniczenie prędkości, bo aktualnie zakręt oznaczony jest jak zwykły zakręt i każdy kierowca tak go traktuje a tak nie jest niestety.

na debili nie ma mocnych, dużo wypadków jest na zakrętach, łukach drogi – co zrobisz? zlikwidujesz w całym kraju i pozostawisz tylko proste odcinki…

To są właśnie urzędnicy. Zamiast podjąć szybko decyzję to debata. Panie Starosto. Szef podejmuje szybko decyzję a nie czai się jak nowicjusz.

Panie Starosto, olać krzykaczy , dla nich zawsze będzie źle, chyba że to oni coś zrobią, wtedy jak będzie źle to i tak będzie dobrze….. radny krzysio powinien cicho siedzieć, wg niego to on jest poszkodowany przez pieszego , smieszny mały człowiek

Haburszczak zajarzy, jak może kiedy sam przyceluje w to drzewo. Czego serdecznie mu życzę, bo szkoda tlenu na takich

Dla takich jak ty, jak widać, w szczególności…

„Szyszko”mu się włączył

Żona starosty kiedyś wjechała pod tramwaj więc jeżeli ktoś jeździ niezgodnie z przepisami do raczej rodzina na H….