Strona główna Aktualności Sprawy Czytelników Sprawy Czytelników: trzy osoby do kasy to fikcja

Sprawy Czytelników: trzy osoby do kasy to fikcja

21
W związku z pandemią koronawirusa zostały wprowadzone w tym tygodniu nowe obostrzenia, związane m.in. z robieniem zakupów. Jak wygląda przestrzeganie tych wymogów w praktyce?

Na naszą redakcyjną skrzynkę otrzymaliśmy następującego maila:

„Sytuacja w pabianickich marketach wygląda fatalnie, czego przykładem jest dzisiejsza (3 kwietnia – przyp. red.), z Lidla przy ulicy Łaskiej. Przed sklepem stoi kolejka ludzi. Do wewnątrz wpuszczają maksymalnie 21 osób, co chyba przy 7 kasach jest w porządku, bo wychodzi po 3 osoby na kasę. Ale jaki jest tego sens, jeśli otwarta jest tylko jedna kasa, do której jest długa kolejka i ludzie stoją stosunkowo blisko siebie? Myślę, że chyba żaden. Czy nie powinni wpuszczać po 3 osoby na działającą kasę? Inaczej te wszystkie obostrzenia nie mają sensu. Nie wiem, jak wygląda to w innych marketach, ale przypuszczam, że bardzo podobnie. Ktoś powinien się tym zająć.”

Masz sprawę? Napisz do nas:




Dozwolone formaty plików: jpg, jpeg, png, bmp, tiff / Maksymalny rozmiar: 3MB

[wpgdprc "Korzystając z formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie twoich danych przez witrynę."]

REKLAMA

21
Dodaj komentarz

1600
17 Wątki komentarzy
4 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
16 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Giordano Bruno

Ministerstwo zdrowia wyjaśniło kilka dni temu, że pod uwagę „bierze się liczbę wszystkich kas – również aktualnie nieczynnych”.
Wobec tego natychmiast pojawiły się ogłoszenia: „Zepsutą kasę kupię”.
Jak będzie moralna władza, będzie normalne państwo.

O co chodzi ?

Taka sytuacja jest zgodna z wydanym rozporządzeniem a że ludzie stojąc do kasy nie zachowują odległości to wina tylko i wyłącznie tych ludzi. Kto się niby powinien tym zająć ? Dorośli są i sami o siebie powinni zadbać

Mihał

PAŃSTWOTEKTURA

Bolek

jestem za a nawet przeciw

O co chodzi ?

Tzn powinni wpuścić tylko trzy osoby wg Ciebie ?

Ariel

Rzeczywiście ktoś powinien się tym zająć. Poproś Radę Ministrów żeby zmieniła ustanowiony przepis bo jak napiszesz list do EPAINFO to raczej nie pomoże

Czy nie powinni wpuszczać po 3 osoby na działającą

Nie powinni

Asia

Jestem pozytywnie zaskoczona postawa pracowników Aldi, przepisy są respektowane, odległości zachowane.
Wydaje mi się, że jest to problem wielkopowierzchniowych marketów i oczywiscie postawy klientów

Wojciech J.

Jaką jest roznica reglamentacji towaru w stanie wojennym ?
Czyli zakupy na kartki .
A obecna reglamentacja 3 osoby na kasę .

Ps. W Holandii wprowadzili limit w sklepach budowlanych
sprzedaży gipsu 15 kg na osobę

Obywatel

Sytuacja z biedronki w dobroniu. Jest dostępnych 12 wózków. Można wejść tylko z wózkiem. Ktoś wychodzi, rozładowuje wózek i przekazuje kolejnej osobie z kolejki. Mnóstwo jest sytuacji, gdzie wchodza 2, a nawet nieraz 3 osoby z jednym wózkiem. Biorąc pod uwagę że w sklepie są 4 kasy, jest 12 wózków dostępnych. Niech chociaż z co drugim wejdzie para lub 3 osoby to już się robi w sklepie ok 20 osób. Nie mówiąc już nic o pogaduszkach na parkingu czekając w kolejce. Grupki po 3-5osob urządzają sobie pogaduszki. Moje pytanie: Jaki jest sens trąbić w kółko w telewizji o jakiś zakazach,… Czytaj więcej »

IZA

Wszystko chyba zależy od pracowników na zmianie. Ja robiłam zakupy w Lidlu przy Łaskiej 1 kwietnia. 6 kas- wpuszczali 18 osób. Pilnował tego uprzejmy Pan przy wejściu. W trakcie zakupów dwoje ludzi (obcych sobie domniemam) wybierało pieczywo zbyt blisko siebie. Natychmiast podeszła Pani, pracownica sklepu, która poprosiła o zachowanie odpowiedniej odległości. Kasa faktycznie czynna była jedna, ale nadal pilnowai, żeby zachować odległość. Fakt, że każdy miał w koszyku zakupy na ok. 3 tygodnie, więc siłą rzeczy nie mieściły się na taśmie i odległość samoistnie się zachowywała. Nie dziwmy się pracownikom tych sklepów, pewnie się wymieniają między sobą żeby nie mieć… Czytaj więcej »

andre

Proponuję, kartka, długopis,… przemyśleć co kupić n.p., marchew, słodycze, wędliny, surówka, nabiał, gorzała itd, a nie skupiać sie na farmazonach o polityce…

Kasia

Byłam wczoraj w Lidlu na Bugaju i oczywiście jedna kasa czynna. 14 osób i wszyscy w kolejce do jednej kasy – zakupów nie robił już nikt. Na prośbę o otwarcie drugiej kasy usłyszałam od pani sprzedawczyni „ja tu jestem od wpuszczania”. Chyba w ograniczeniach nie chodzi
o to, żebyśmy w sklepie stali w odległości wózka, tylko nie robili zakupów w tłoku. Dodam, że dwie inne panie rozkładały towar, więc miał kto „usiąść na kasę”

Seba

Dla mnie w ogóle powinni zamknąć markety. Kiedyś nie było i się jakoś żyło. Teraz nie nażarte te ludziska. Paranoja.

Seba

Zamknąć markety na stałe na czas epidemii. Nie było i też się żyło. Nie nażarte ludziska…

Do tego dochodzi jeszcze to,że sporo osób urządza Sobie pogaduszki w sklepie co wydłuża czas oczekiwania wejścia do sklepu. Pominę fakt,że przy jednym regale potrafią stać dobre 10 minut.A wyraźnie mówią w TV aby robić zakupy jak najszybciej,aby nie mieć zbytniego kontaktu z Innymi ludźmi i co zaoszczędzi czas klientom.Zrobić listę zakupów w domu i kupić to co Sobie napisaliśmy.I do domku.

amantf

To nie jest wina klientów ani pracowników,tylko dyskontów typu Lidl Biedronka ect. W tych korporacjach wydajność jest na pierwszym miejscu, tam pracownik musi robić wszystko, czyli rozkładać towar, kasować na kasie, rozładowywać palety, sprzątać dosłownie wszystko, system stworzony po to aby każdy z pracowników potrafił robić wszystko, ci ludzie tam pracujący maja przesrane, każde pretensje są kierowane na nich i to oni dostają najwięcej stresu, jednym słowem podziwiam ich za tą ciężką harówkę, a jakiś ważniaczek zwanym menadżerem który k…. w garniturku tylko robi im kontrolę i wyżywa się potęgując jeszcze większy dla nich stres, a jego uposażenie to kilkanaście… Czytaj więcej »

Bo na to nie ma ceny

Pomijając sytuacjię w kraju
W Biedronce bardzo często nie ma cen przy produktach co jest niezgodne z przepisami. Nie wiem czy to wina menadżerów czy pracowników ale nic mnie tak nie wkurza w sklepie jak ten burdel w Biedronce

W międzyczasie

Bo praca w sklepie to nie tylko obsługa klienta i jeśli masz do zrobienia kilka rzeczy najlepiej na już to niestety nie wszystko da się ogarnąć. W międzyczasie wykładasz towar, sprzątasz, zatwierdzasz faktury, robisz promocje, wywozisz koszyki, wyłapujesz produkty np mleczne zostawione gdziekolwiek bo klient się rozmyślił i położył byle gdzie itd…..więc czasami międzyczasu nie wystarcza. Trochę wyrozumiałości….Czytniki do cen nie wiszą bez powodu.

Z innej beczki , Dlaczego Pabianicka Spółdzielnia Mieszkaniowa jako zarządca dziesiątek budynków mieszkalnych na terenie naszego miasta w obecnej sytuacji pandemicznej NIE PROWADZI DEZYNFEKCJI KLATEK SCHODOWYCH – poręczy klamek itp. Dotyczy to szczególnie klatki schodowej w której mieszka osoba przebywająca na kwarantannie , czyli podejrzana o możliwość choroby. W obecnej sytuacji wczesna wiosna i brak pracy gospodarze domu spokojnie mogliby również takią dezynfrkcje wykonywac.

Ewa

PSM4 nawet nie myje klatek. Od lutego nie byly ani razu umyte mimo próśb mieszkańców i mejli do kierownictwa. Dozorcy nie ma caly dzień. A pieniądze biorą niemałe. Wstyd!