Strona główna Na sygnale Wypadki Policjanci mieli wypadek. Trafili do szpitala

Policjanci mieli wypadek. Trafili do szpitala

27
Do zderzenia z osobowym Renault doszło na skrzyżowaniu ul. Dąbrowskiego i Kochanowskiego. 

Tuż przed godz. 21.00 funkcjonariusze z prewencji patrolowali Piaski Fiatem Ducato. Gdy jechali ulicą Dąbrowskiego w stronę ul. Konopnickiej w ich prawy bok wjechał kierowca Renault.
Uderzenie było na tyle silne, że w radiowozie wgniecione zostało przednie koło. Na miejsce przyjechały dwie karetki pogotowia ratunkowego. Policjanci trafili do szpitala.

 

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
27 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Fiat doublo … powiadasz 🤗

Symulanci…. Jak zwykle… 😀

życzę ci, aby tak symulowali jak będziesz potrzebował od nich jakiejkolwiek pomocy

Mogli jechać w pasach jak przepisy mówią to by im nic się nie stało

policja nie musi mieć pasów, nie zabłysnąłeś

Nie musi
Ale powinien ponosić odpowiedzialność za podjęcie takiej decyzji
Trafił do szpitala w wyniku wypadku na własne życzenie
To prosze nie pisać pism o przyznanie renty zawodowej związanej z wypadkiem na służbie
Jechał w pasach przysługuje mu odszkodowanie z ubezpieczenia
Nie miał pasów
Ubezpiecza się od takiej ewentualnosci na wlasna reke
Lub płaci za następstwa rechabilitacji, leczenia z własnej kieszeni .

policjant nie ma obowiązku jedzic w pasach

cytuję ciebie janek: „….Trafił do szpitala w wyniku wypadku na własne życzenie… ” – to najgłupsze co mogłeś napisać w sytuacji gdy winny jest kierowca z renaulta

Mógł zapiac pasy,
Przecież to jest tłumaczenie policji podczas wielu wypadków
„Przyczyną obrażeń był brak zapietych pasów ”
I nie ma znaczenia, ktory wóz kogo stuknął.

Jak nie musi jak musi
„- Policjanci mają obowiązek zapiania pasów bezpieczeństwa, ponieważ obowiązują ich takie same przepisy jak wszystkich innych użytkowników ruchu drogowego – mówi Jarosława Krefta, rzecznik kartuskiej policji. – Są jedynie szczególne przypadki, kiedy policjant nie ma obowiązku zapinania pasów. Taki przykładem jest właśnie chociażby konwojowanie osoby zatrzymanej, kiedy funkcjonariusz musi mieć pełną swobodę ruchu i możliwość podjęcia interwencji w każdej chwili. Poza tym policjanci zobowiązani są do przestrzegania wszelkich zasad ruchu drogowego.”

Jak byś znał przepisy to byś wiedział że tylko gdy przeważa osobę nie muszą mieć zajętych art39 się kłania

Skąd założenie, że jechali bez pasów?

Skąd założenie, że jechali w pasach ?

ile to ja już razy mówiłem że tego stopu nie widać w nocy. Miejscowi znają to skrzyżowanie a rejestracja EL mówi sama za siebie…

z tego co pamiętam tam jest STOP, to się kierowca nie popisał, znając życie policja wlecze się autem, więc albo był rozpędzony, albo dziwnie nie zauważył.

to juz niewiele im aut zostalo 🙂

reszta gra w filmach 😉

wytnijmy drzewa ze skrzyżowań z ul. Moniuszki. Prawie zerowa widoczność przy wjeździe w Moniuszki.

Wystarczy pomontować lustra. Najlepiej wszystko powycinać i zostawić sam beton i asfalt. Lekkie doświetlenie przejść tak jak na Orla też by się przydało

Przed rozbitym radiowóz, za rozbitym radiowóz – śmiałem się, że wygląda to tak, jakby zatrzymano radiowóz w pościgu;) później dojechał czwarty radiowóz…

Powrotu do zdrowia, no bywa!

kiedy we mnie wjechała na światłach w tył kobieta , to czekałem 6 godzin na radiowóz….

Nie chcę być złośliwy, ale przy podobnym zdarzeniu na Dąbrowskiego tyle tylko , że dotyczyło ono prywatnych aut, policjant obsługujący to zdarzenie powiedział do poszkodowanego kierowcy jadącego Dąbrowskiego – cyt. ” nie zachował pan należytej czujności „.
A czy w tym zdarzeniu panowie policjanci ją zachowali ?

Biedni policjanci – w jakim aucie teraz beda przesiadywac zmiane na parkingu na lewitynie? Idealne miejsce na schowanie sie przed ludzmi i przelozonymi!

ale teraz będą długo „chorować” żeby odszkodowanko wziąć

Wyklepie się, zawieszenie z używki, błotnik wypchnie się gorącym powietrzem i będzie jak nówka 🙂

Zbiegowisko aut policyjnych, tak jakby to było zderzenie z limuzyną premiera. 😛 Widać na co idą pieniądze podatnika, a tam gdzie ich potrzeba to ich niema. Jak miałem kiedyś stłuczkę to musiałem czekać na policję kilka godzin, a tu zjechało się pół miasta. Szkoda policjantów, ale pewnie teraz w okres zimy posiedzą na L4 i wyzdrowieją 🙂 Dziwne, bo wyglądało to na zwykłą stłuczkę.

Jak zawsze mnóstwo komentarzy ludzi którzy oceniają , a nie mają pojęcia co się naprawdę wydarzyło i jakie są skutki tego zdarzenia drogowego. Oczywiście najłatwiej oceniać i się wypowiadać anonimowo i krytykować Policję ale jak jest potrzeba to wybranie na telefonie numeru alarmowego nie stanowi problemu również dla tych co krytykują.

To jest ich psi obowiązek przyjechać do wezwania. Przecież do napaści nie wzywa się pogotowia gazowego. Problemem jest jakość i standard policyjnych interwencji. Rozumiem, że w policji są małe zarobki, ale jak im nie pasuje taka praca, to niech idą do Amazona itp. pracować.