Strona główna Na sygnale Kryminalne „Policja, poderżnąłem żonie gardło”

„Policja, poderżnąłem żonie gardło”

13
Dwa radiowozy na sygnale gnały w poniedziałek po południu do kamienicy przy ul. Szewskiej 3. Zgłaszający powiadomił służby, że podciął żonie gardło. 

Policjanci wpadli do mieszkania na parterze. Szybko skuli w kajdanki przebywającego mężczyznę. Jak relacjonuje rzecznik policji, był pijany i agresywny (miał 2,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu). Kobieta została zabrana do karetki.

Po chwili okazało się, że kobieta nie ma widocznych ran, a ratownicy pogotowia wyjechali do „kołatania serca”. Pijany 49-latek próbował tłumaczyć policjantom, że blisko godzinę czekał na karetkę wezwaną do żony (miała mieć epilepsję). Kiedy ambulans nie przyjeżdżał, postanowił nabrać służby ratunkowe mówiąc o poderżniętym gardle.

Adam Marczak z Pabianickiego Centrum Medycznego wyjaśnia, że pabianickie pogotowie nie miało wcześniej zgłoszenia z tego adresu.

– Najwyraźniej operator z Centrum Powiadamiania Ratunkowego uznał wcześniej, że na Szewską nie trzeba wysyłać karetki – mówi Adam Marczak, dyrektor ds. administracyjnych.

Kobieta nie miała widocznych obrażeń ciała

Mężczyzna po ponad 30 minutach spędzonych w radiowozie został zwolniony do domu.

– Sprawa będzie miała swój finał w sądzie, bowiem przygotowany zostanie wniosek o ukaranie mężczyzny za fałszywy alarm – mówi nadkom. Joanna Szczęsna z KPP Pabianice.

Za wprowadzenie w błąd instytucji użyteczności publicznej albo innego organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1 500 złotych.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
13 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

No pomysłowości mu nie można odmówić ale mógł zadzwonić i powiedzieć że wie gdzie jest złoto z Amber Gold albo że u niego w domu jest łamana konstytucja

Albo przyjechał kaczor z wizytą …

Tak dokladnie. Jak sie dzwoni po policje przy drobnej stluczce warto zaznaczyc „mam podejrzenie ze kierowca sie dziwnie zachowuje moze jest pijany albo cos z nim nie tak” to wtedy sa za 15 min. A jak ostatnio dzwonilem na 112 to niedlugo bym musial podac numer buta i imie kota, a ja tlumacze ze auto w leasing i musi byc policja i auto tylko porysowane nic wiecej, a policja byla grubo po 2 godzinach. Ale jakbym zaznaczyl ze tjw. To zaraz by byli.

Normalka. Do poważnego wypadku na skrzyżowaniu wszyscy przyjechali oprócz policji.

Stłuczka= się kasa dla Policji.Ech 😒

Ile razy policja była wzywana na Bugaj? Panowie z daleka przejeżdżali bo bali się kilku kibiców. Dopiero jak w piaskownicy kopali gościa i ojciec dzwoniąc po mendy , powiedział że sam się zajmie sprawa to przyjechali jak po terrorystę. Ba – nie do nich. Zadzwoń w nocy to bubcie zdenerwowane że muszą się obudzic. Pabianicka policja silna jak się wyspi i jedzie do przedszkola na interwencję.

No wszystko odpada…na myśl o PCM ,policja jeszcze jeszcze…I chcą podwyżek w PCM.Za co? Że traktują ludzi jak zero! Jeszcze chwila jeszcze moment i pobliskich miejscowości będziemy mieli szybszą pomoc.W sumie już tak jest.Można umierać,a Nasi pabiannicy lekarze, itp. wolą spędzić na tzw.pogaduszkach i wyśmiewania się z chorych!Czas na dramietralne zmiany!

Niestety o naszym szpitalu nie mogę powiedzieć nic dobrego. Lekceważenie pacjenta, zero empatii. Boli? Niemożliwe, Pani idzie do domu…
Jedynie rezonans jest teraz na poziomie ale to zewnętrzna firma…

Wszyscy narzekają na policję a mimo tak po nich dzwonią, może nie problem tkwi w policji ale wyżej? Za godziwą płacę wypełnione byłyby wszystkie etaty , radiowozów więcej każdy by chciał spełniać się w powołaniu bo poprostu chcialbym zachować posadę, jeśli nie przyjeżdżają na czas to może mają gdzieś interwencje? Ale trzeba się zastanowić.. kto za te pieniądze pójdzie do policji , obowiązków więcej i to nie do końca zgadzających się z ich wolą , poprostu muszą wykonywać rozkazy.. ale zanim się zacznie oskarżać trzeba się zastanowić , myślenie nie boli

A gdzie mają dzwonić ( wyłączając przypadek z tematu ) ? Do ŻW ?
Nie wiem, jak teraz, ale na rozróbę debili w bloku, nie przyjechali…
Chyba ciebie boli.

Miłość nie zna granic

A nikt nie wziął pod uwagę, że zgłaszający miał 2,4 prom. i mogło to mieć wpływ na potraktowanie pierwotnego zgłoszenia.

poprzez wyniuchanie alkoholu ze słuchawki?