Płonie dom na ul. Pięknej (AKTUALIZACJA)

    8
    Na 52 tys. zł zostały oszacowane straty w drewnianej części budynku, który spłonął w niedzielne popołudnie przy ul. Pięknej. Dym było widać z kilku kilometrów. 

    Komenda powiatowa PSP otrzymała wezwanie krótko po godz. 14.30. Zapaliła się niezamieszkana część (budynek ma też murowaną, zamieszkaną).

    Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy, pożar był już rozwinięty – ogień trawił poddasze i kryty papą dach. Strażacy przeszukali pomieszczenia, w których się pojawił, ale na szczęście nikogo nie znaleźli. Z części murowanej jeszcze przed przybyciem jednostek ewakuowały się trzy osoby (kobieta, mężczyzna i dziecko). Nic im się nie stało.

    Pożar ugaszono kilkoma prądami wody, podawanej również z drabiny mechanicznej, a po ugaszeniu ognia rozebrano spaloną konstrukcję. W trakcie działań była wyniesiona 11-kilogramowa butla z propanem – butanem.

    Strażacy pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych, wykorzystali również kamerę termowizyjną. Ulica podczas akcji gaśniczej była zablokowana.

    Straty w pożarze oszacowano na 52 tys. zł (to jednak tylko kwota obejmująca część drewnianą, a „ucierpiała” również murowana). Przyczyną pojawienia się ognia było prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej.

    Do działań skierowano 10 zastępów zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Ostatnie zastępy wróciły do baz po godz. 18.00.

    REKLAMA
    Subskrybuj
    Powiadom o
    8 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy
    Inline Feedbacks
    View all comments

    Ja to bym napisal nazwę ulicy z dużej litery.

    Ale na szczęście nie Ty pisałeś, bo musisz się jeszcze trochę pouczyć, uczniu :*

    Coś często płoną drewniaki ostatnio. Coraz mniej już ich zostało. Jeszcze kilka przy ulicy Targowej, Świętokrzyskiej, Pomorskiej…
    Ten budynek to istny misz-masz, trochę tynku, trochę cegieł, trochę drewna. Ciekawe, że akurat to, co z drewna zapłonęło. Przypadek? :/

    Dobrze, że nikomu chyba nic się nie stało.

    Sezon grzewczy….

    No faktycznie mnie też to dziwi że drewno pierwsze od cegieł zapłoneło 🕵

    Grzegorz Mackuś zastał drewnianą zostawi murowaną

    Ten drewniak już w latach osiemdziesiątych się palił. Zginęła wtedy starsza kobieta. Także wtedy ucierpiał murowany dom. Takie opuszczone drewniane pustostany powinny być rozbierane. To ewidentne zaniedbanie. Na fanaberie ( szkutnia) pieniądze są. Teraz ludzie z murowanego domu mają wielki problem. Wszystkie pustostany, stare drewniane rudery powinny być rozebrane. Może dojść kiedyś do ogromnej tragedii. Tylko ślepy tego nie widzi.

    Ile 52 tysiące wąskiemu to się chyba sufit na łeb spadł.