Do tego spotkania 11. kolejki okręgówki przystępowały dwie drużyny, które ostatnio poniosły porażki. Szczególnie podrażniona była Stal, która przed tygodniem przegrała u siebie z GKS-em Ksawerów 0:1 i teraz bardzo chciała nie stracić dystansu do liderującego Widzewa II.
Włókniarz Pabianice – Stal Głowno 0:3 (0:1)

Jako pierwsi okazję do wyjścia na prowadzenie mieli pabianiczanie, którzy w trzeciej minucie spotkania odebrali piłkę w środku pola i szybko zagrali ją do wybiegającego zza obrońców Sebastiana Dreslera. Gracz Włókniarza popędził na bramkę rywali i zdołał oddać strzał z trudnej pozycji, ale futbolówka minimalnie minęła słupek i na tablicy nadal mieliśmy wynik 0:0. Cztery minuty później to goście mogli przeprowadzić skuteczny atak. Nie zdołali oni jednak wykorzystać błędu Bielińskiego w defensywie i skończyło się tylko na strachu.

W tej sytuacji Dreseler był bardzo bliski wpisania się na listę strzelców

Wydawało się, że pabianiczanie dotrzymują gościom kroku, ale w 10. minucie jeden z naszych obrońców sfaulował piłkarza rywali tuż za polem karnym. Stal wykonała stały fragment gry i jeden z graczy z Głowna posłał perfekcyjny strzał w okienko bramki Nowackiego, a piłka po odbiciu się od poprzeczki wpadła do siatki. Widać było, że stracona bramka popsuła humory zielonych, bowiem dwie minuty później ich pasywność przy rzucie rożnym niemal nie zakończyła się golem na 0:2. Przytomnie zachował się jednak Nowacki, który zażegnał niebezpieczeństwo.

Mniej więcej od tego momentu atmosfera na boisku zaczęła się robić napięta. Wszystko to za sprawą arbitra spotkania, który kompletnie nie radził sobie z prowadzeniem spotkania. Jego niezrozumiałe decyzje skierowane w obie strony irytowały piłkarzy i prowadziły do niepotrzebnego zaogniania sytuacji. W 17. minucie Jakub Dobroszek został brutalnie sfaulowany i sędzia w końcu odszukał w swojej kieszonce żółte kartoniki.

Jeśli zaś chodzi o emocje czysto piłkarskie to tych ze strony Włókniarza było jak na lekarstwo. Goście w 21. minucie spotkania byli za to bardzo bliscy podwyższenia wyniku. Znakomitą interwencją popisał się jednak Nowacki, który z bliska obronił trudny strzał rywala. W 30. minucie znów doszło do spięcia na linii arbiter-piłkarze. W wyniku tego Acela otrzymał żółty kartonik. Za co? Trudno powiedzieć, ponieważ w tej sytuacji to Dresler faulował, a obrońca zielonych nie obrażał sędziego.

W końcu, w 34. minucie Włókniarz znalazł się w polu karnym rywali, ale Dresler zamiast uderzać na bramkę, chciał poszukać podaniem Nazarczyka i akcja spaliła na panewce. Czterdziesta minuta spotkania była prawdopodobnie decydująca dla przebiegu całego spotkania. Dawid Acela ewidentnie ciągnięty za rękę przy wyprowadzaniu piłki przewraca się, ale gwizdek sędziego milczy jak grób. Gracz zielonych zwracając uwagę na popełniony faul otrzymuje od arbitra drugą żółtą kartkę i zostaje wysłany do szatni. Ta decyzja była równie niezrozumiała jak szereg wcześniejszych i nie dała się niczym uzasadnić.

W ostatniej akcji pierwszej połowy Nowacki ponownie uratował skórę swojej drużynie, odbijając strzał głową z najbliższej odległości i przed drugą odsłoną spotkania gospodarze nadal mieli szansę na ugranie korzystnego wyniku.

Po zmianie stron pabianiczanie nie stali się tłem dla grających w przewadze gości. Najlepsze sytuacje do strzelenia gola mieli Jarych oraz Adamiak, ale piłka w siatce nie zatrzepotała. Nastawieni na atak pabianiczanie narazili się na kontrataki rywali i dwa z nich zakończone celnymi strzałami sprawiły, że Włókniarz przegrał to starcie wynikiem 0:3. Trener drużyny Artur Dziuba na pewno będzie czuł po tej kolejce niedosyt, bowiem przy lepszych decyzjach arbitra i grze bez osłabiania można było tego dnia pozbawić Stal kilku punktów.

Zieloni po jedenastu kolejkach zajmują 7. miejsce w tabeli z dorobkiem 17 punktów. Już w przyszłą sobotę czeka ich kolejny trudny bój. Tym razem zmierzą się na wyjeździe z Zawiszą Rzgów, który znajduje się na trzecim miejscu.

Włókniarz Pabianice: Nowacki, Acela, Mordzakowski, Bieliński, Jarych, Dresler, Sobytkowski, Leonow, Gorący, Dobroszek, Niżnikowski.

Na zmiany: Skowronek, Adamiak, Stokłosa, Nazarczyk, Wójcik.

REKLAMA
Poprzedni artykułŁatwiej dojechać do Tkalni
Następny artykułBiegacze Azymutu z sześcioma krążkami wywalczonymi na bieżni
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments