Strona główna Dzieje się Rozrywka Narzeczony na niby (KONKURS)

Narzeczony na niby (KONKURS)

31

Kolejna komedia romantyczna? Tak! I to z gwiazdami polskiego kina. Mamy do rozdania bilety dla naszych Czytelników.

„Narzeczony na niby” to opowieść o związkowych perypetiach, które pokocha każdy, kto choć raz zakochał się w niewłaściwej osobie. Idealne życie, o którym marzymy, rzadko kiedy tak naprawdę jest idealne, a ci którym oddajemy nasze serca, niestety potrafią je z łatwością łamać. Gdy któregoś dnia życie Kariny zamieni się w pasmo nieszczęść, postanowi ona wziąć sprawy w swoje ręce i „podkoloruje” rzeczywistość. Niestety uruchomiony festiwal małych i dużych kłamstw wymknie się jej spod kontroli doprowadzając do wielu przezabawnych sytuacji. W konsekwencji wszyscy bohaterowie filmu, będą musieli zrobić porządek zarówno w swoim życiu, jak i w swoich sercach.

Obejrzyj zwiastun filmu „Narzeczony na niby”:

Dla naszych Czytelników mamy 5 biletów na dowolny film w weekend w kinie Tomi. Żeby otrzymać bilet wystarczy podać w komentarzu pod artykułem swoje imię i nazwisko oraz odpowiedź na zadanie konkursowe.

Zadanie konkursowe:
Ekskluzywna restauracja w centrum miasta a może góralski domek na odludziu? Gdzie chciał(a)byś zabrać swoją drugą połówkę w ciemny, zimowy wieczór?

Wygrywa 5 najciekawszych odpowiedzi. Zgłoszenia można dokonywać do czwartku (11 stycznia) do 21.00.

Wyniki konkursu
Wybór dzisiejszych zwycięzców nie należał do najłatwiejszych. Prawie 30 zgłoszeń, które były bardzo ciekawe i pomysłowe. Niestety mogliśmy wybrać tylko piątkę. Wśród nich znalazły się same kobiety: Monika Walczykowska, Justyna Kudra, Karolina Kostecka, Katarzyna Młudzik oraz Agnieszka Błoch. Gratulujemy!
Nagrodę można odebrać w kasie kina przed wybranym przez siebie seansem.

Repertuar kina Tomi
Repertuar kina Tomi

31
Dodaj komentarz

1600
29 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
28 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Monika

Monika Walczykowska – Moja druga połówka ma się bardzo dobrze i dlatego wyjątkowo zabrałabym moją mamę, bo ma za sobą strasznie ciężki rok i chciałabym żeby powoli zapominała o tym co było a cieszyła się każdym kolejnym dniem..Dlatego zabrałabym ją najpierw do restauracji na jakieś pyszne jedzonko i deser z kawusią a potem do kina, koniecznie na komedie, żeby znów usłyszeć jak się śmieje…

Justyna

Ooo piekne 😍 powodzenia

Justyna

Justyna Ludwisiak – Zdecydowanie wybieram goralski domek na odludziu. Jestem domatorka lubie od czasu do czasu wyjsc gdzies do miasta na kolacje ale zdecydowanie wole te posilki przygotowywane samemu w kuchni. Do tego wino obowiazkowy kominek i jestem w raju 😍 i koniecznie w wylaczonymi telefonami 🙂

Justyna

Justyna Kudra. Zdecydowanie wybieram góralski domek na odludziu w Karkonoszach, tylko jak odśnieżymy podjazd, to żeby żaden pług Nam go nie zasypywał 😀

Angelika

Angelika Szafulera.
Oczywiście że górski domek na odludziu. Spokoj cisza i góry. To jest miejsce gdzie można by było odpocząć spędzić czas że swoją drugą połową.
Kocham góry. Żadna ekskluzywna restauracja nie zastąpi widoku na gory☺☺.

Daniel Michaś

Wersja exlusiv – weekend w Blue Lagoon w Islandii 🙂 gdzie wody termalne mają do 39 st 🙂 gdzie moglibyśmy cały dzień spędzić w ciepłej wodzie w pięknych okolicznościach przyrody, z maseczkami błotnymi na twarzy, wśród dymiących wulkanicznie basenów 🙂

Paulina Nowicka

Moją drugą połówkę zabrałabym na romantyczną kolację w góralskim domku. Cisza,spokój i piękne widoki to jest miejsce,które każda osoba pokocha, do tego górale przygrywający muzykę na skrzypcach 🙂 to jest życie jak w bajce 🙂

Karolina Kostecka

Mojego świeżo upieczonegi Męża zabrałabym w piękny zimowy plener. Gdzie w ciągu dnia można się cieszyć górskimi atrakcjami takimi jak zjazdy ze stoków, gorące termy i zwiedzanie górskich szlaków. A gdy już przyjdzie ten upragniony zimowy wieczór można zasiąść wygodnie w objęciach ukochanej osoby przy gorącym kominku i popijać rozgrzewającego grzańca. Poza tym nie muszę zabierać Mojego Męża do restauracji, bo on sam gotuje dla nas najpyszniej na świecie :-)) Mój Narzeczony (Nie) Na niby okazał się zostać cudownym Mężem w rzeczywistości i dlatego chciałabym zrobić mu przyjemność i spędzić cudowny wieczór przy fajnej komedii romantycznej. Pozdrawiam! Karolina Kostecka :-))

Daria

Daria Piecyk. Góralski domek na odludziu…Miejsce gdzie cisza i spokój może zagościć chociaż w jeden wieczór ale jak ważny gdy jest się z kimś kogo się kocha. Czas wspólnie spędzony tylko we dwoje wzmacnia więź między dwojgiem ludzi. Otoczenie wokół, piękne widoki za oknem, rozpalony kominek i my. Wspomnienia bezcenne pozostają na zawsze w naszych myślach i sercach.

Ana

Anna Brzozowska
Czy to ekskluzywna restauracja, czy domek w górach, czy plaża na Hawajach, obojętne – byleby spędzić czas w ukochaną osobą w atmosferze wzajemnego zrozumienia i miłości. By oderwać się choć na chwilę od szarej rzeczywistości i bawić się świetnie w swoim towarzystwie <3

Andrzej

Andrzej Brzozowski
Domek w górach na odludziu z ukochaną osobą. Tylko nas dwoje rozpalony kominek, lampka wina, bliskość ukochanej osoby. I odpoczynek od prozy codziennego życia.

Ania

Moja druga połówka to Krzysio to mój mąż, od 20 lat pierwsza miłość . Pytanie czemu jego bym zabrała a to dla tego że jesteśmy razem i we wrześniu, a dokładnie 16 chcieliśmy obchodzić 15 rocznicę ślubu ale to nam się nie udało ponieważ nasz młodszy syn dwa dni wcześniej trafił do szpitala i plany jakie mieliśmy poszły na drugi plan. Wiem że 5 osób może zdobyć ten bilet ale czy nam się uda to wszystko zależy od was , jeśli uda nam się to będę bardzo szczęśliwa . POZDRAWIAM

Małgorzata

Zdecydowanie pierogarnia Stary Toruń i spacer bulwarami nad Wisłą.Chętnie spedzilabym taki wieczór.Małgorzata Michalak

Martyna

Martyna Borowiak
Moją drugą połówkę zdecydowanie zabrałabym w góry!
Ja, mój ukochany, grzane wino, unoszący się w powietrzu zapach goździków, my – siedzący na futrzanym dywanie kolo kominka, w swoim objęciach… o tym marzę 🙂

Karolina Rubaj

Zdecydowanie domek góralski na odludziu.

Agnieszka

Agnieszka Błoch
Ciemny,zimowy wieczór… i wiele,wiele różnych czynników składających się na wyjście-gdzie się udać z drugą ”połówką”?! Jeśli miałby to być romantyczny, spokojny wieczór tylko we dwoje, to chatka w lesie- leżąc przed kominkiem,popijając wino i wsłuchując się w radośnie trzaskające polana.Jeśli miałby to być wieczór pełen wrażeń to zdecydowanie mała knajpka w Kazimierzu a w niej- koncert,tańce,radośni ludzie i smaczna kolacja. A przed snem spacer w wąwozie z pochodniami. 🙂

Marcin Adamiec

Zdecydowanie wybrałbym dla siebie górski domek, a dla żony ekskluzywna restauracja w centrum miasta… w jakimś innym państwie… na jakimś innym kontynencie:DDDDD

Kasia

Gdyby moj maz znalazł chwile czacu ,poniewaz niestety z racji na swoj zawod,nie czesto bywa w domu…,zabrala bym go do spa ,potem do wykwintnej restauracji ,moze byc w centrum miasta,a nastepnie na super komedie ,przy ktorej usmiali bysmy sie na calego,a nastepnie czekalabym kiedy przyjdzie taki moment ,kiedy znowu znajdzie czas I to on mnie gdzies zaprosi,np.do domku na odludziu…..:)

Kasia

Katarzyna Młudzik

Monika

Monika Nowak, odpowiedź: Ja w ciemny zimowy, wieczór zabrała bym swojego Męża , Darek Nowak do góralskiego domku na odludziu, cisza, spokój i
tylko Nas dwoje, a potem jak się uda wygrać, to do naszego kina Tomi w weekend na film Narzeczony na niby 😊

Anna

Anna Labuk
W góralskiej chacie znajdę się sama odpocznie od tłumu, od tego biegania,
Zbiore tam tylko osobę jedna będzie to mama osoba najbliższa memu sercu.

Katarzyna

Ponieważ wraz z moją drugą połową już mieszkamy na odludziu, gdzie spędzamy większość „ciemnych, zimowych wieczorów” dla odmiany wybrałabym ekskluzywną restaurację w centrum miasta. Wyjazd do Łodzi byłby doskonałym pretekstem by zamienić wyciągnięte dresy na eleganckie kostiumy, znoszone bambosze na eleganckie pantofle, a także skropić się perfumem. Bo w końcu ile można wygrzewać się przed kominkiem leżąc na baranim kożuszku i popijać czerwone wino słuchając Georga Michaela!

Katarzyna Staryk

Dorota

Moją drugą połowę zabralabym właśnie do kina , nieczęsto tam bywamy. Ja lubię rozważna i romantyczną a mój mąż woli ostatniego jedi. Ot i cała prawda o chodzeniu do kina …. z drugą połową.
Dorota Martofel .

Przemek

Przemek Jajeśniak
Jeśli w powiedzeniu „przez żołądek do serca” jest jakaś prawda to zdecydowanie wybieram opcję z ekskluzywną kolacją! Prawdziwa kulinarna uczta, liczne afrodyzjaki, do tego dobry rocznik wina. Dzięki wykwintnym przysmakom i przyjemnej atmosferze eleganckiego lokalu uczucie może zdecydowanie rozgorzeć! Świetna obsługa i pełen komfort. Nie będzie trzeba niczego sprzątać ani zmywać. Cudowny wieczór dla dwojga dzięki któremu poczujemy się niczym para królewska! Koronacja udanego związku 🙂

Arleta

Mojego ukochanego zabrałbym w góry w pięknym pensjonacie z jacuzzi w pokoju i z kieliszkami winka a później pyszna kolacja a później spacer w piekny zimowy wieczór

Katarzyna

Katarzyna Wronka
Myślę że odpowiedni dla nas był by domek w górach,cisza,spokój,chwila tylko dla siebie co by naprawdę nam się przydało,bo przy 2letnim synku możemy o tym zapomnieć😊

Agnieszka

Agnieszka Dominiak 🙂 góralski domek na odludziu byłby w sam raz dla mnie i mojego niedawno poślubionego małżonka <3

Kamila

Oczywiście że góralski domek na odludziu z narzeczonym naprawdę 😃

Konrad

„Ekskluzywna restauracja w centrum miasta a może góralski domek na odludziu?”…niee.
Ja swoją narzeczoną zabrałbym samochodem cabrio na film „Narzeczony na niby” do zewnętrznego kina „Tomi” ze zdjętym dachem i ogrzewaniem na maksa. 🙂 Pozdrawiam

Konrad

„Ekskluzywna restauracja w centrum miasta a może góralski domek na odludziu?”…nieee.
Ja swoją narzeczoną zabrałbym samochodem cabrio na film Narzeczony na niby” do zewnętrznego kina „Tomi”. Ze zdjętym dachem i ogrzewaniem na maksa;) Pozdrawiam

Aneta

A kto powiedział, że nie można połączyć dwóch opcji, które fajnie wpiszą się w zimowy, bielusi wieczór w górskim klimacie? Najpierw zabrałabym moją drugą połówkę do restauracji na pyszne jedzenie wśród widoku zaśnieżonych dróg, a później skorzystałabym z oferty górskiego domku na odludziu, do którego prowadziłaby ścieżka wśród nieba pełnego świecących i spadających gwiazd.;)