Strona główna Aktualności Z miasta Na pabianickich rowerzystów można liczyć

Na pabianickich rowerzystów można liczyć

4

Osiem rajdów, 220 kilometrów i ponad 12 tys. zł – tak wygląda w skrócie podsumowanie rowerowych rajdów, których celem, oprócz aktywnego spędzania wolnego czasu, było finansowe wsparcie „porodówki” w pabianickim szpitalu. Dzisiaj akcja została podsumowana. 

Dorota Jędrzejczyk – Okońska, wiceprezes PCM oraz Bożena Ciszewska – Ratajczyk, ordynator oddziału neonatologicznego z patologią noworodków otrzymały symboliczny czek, opiewający na 12 tys. 230 zł i 73 gr. Dokładnie tyle wpłacili mieszkańcy Pabianic jako wpisowe (minimalna kwota za uczestnictwo w rajdzie wynosiła 5 zł) oraz przekazali podczas publicznej zbiórki.

Pieniądze będą przeznaczone na wyposażenie gabinetu zabiegowego. Podobnie jak inne pomieszczenia w tym oddziale jest wyremontowany, ale stoją w nim stare meble, które należało już wymienić. Dzięki zastrzykowi gotówki PCM kupi trzy szafy – (dwie trzykomorowe na środki medyczne i opatrunkowe oraz jednokomorową na lekarstwa), a także wózek na odpady lub brudną bieliznę. Ponadto stolik zabiegowy (i taboret) – będzie to miejsce szczepienia i ważenia dzieci.

Pabianiczanie „wykręcili” 220 kilometrów podczas ośmiu rajdów. Pięć odbyło się w tym roku, trzy – w ubiegłym. Na listy uczestnictwa wpisało się aż 1700 rowerzystów.

Pomysłodawcą wsparcia w ten sposób „porodówki” był Koalicyjny Klub Radnych Pabianice.

fot. PCM

4
Dodaj komentarz

1600
4 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
4 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ania

Ciekawe dlaczego akurat dzisiaj 😉

Ana

Brawo dla wszystkich, którzy brali udział w akcji! Jesteście wielcy!

Awka

Rowerzyści = Wielkie serca i pozytywna zabawa. Jest super.

Paweł

Poseł Lech Kołakowski z Prawa i Sprawiedliwości nie stracił prawa jazdy, choć jechał przez teren zabudowany z prędkością ponad 100 kilometrów na godzinę. Według oficjalnych informacji policjanci nie odebrali mu na miejscu prawa jazdy, gdyż poseł nie miał go ze sobą. Skoro prawo jednakowe dla wszystkich to albo zabierają prawko , albo nie.