Strona główna Aktualności Możemy pomóc Szymkowi. Walczy z rakiem

Możemy pomóc Szymkowi. Walczy z rakiem

6

Tegoroczny maturzysta ma plany na przyszłość, na długie i szczęśliwe życie. Na jego drodze stanął złośliwy nowotwór, którego leczenie w Polsce jest niemożliwe.

Walka Szymona Kubiaka z mięsakiem tkanek miękkich trwa od 2014 roku i w żadnym wypadku nie była łatwa. Po dwóch operacjach usunięcia guza z prawej nogi, chemioterapii, radioterapii oraz intensywnej rehabilitacji, lekarze z Polski wciąż nie dają mu szans na dalsze życie. Choroba stale się rozwija. Dała już przerzuty do płuc oraz śródpiersia.

Lewe płuco Szymka nie funkcjonuje, a on sam często musi walczyć z bólem i zmęczeniem. Mimo to nie poddaje się. W tym roku zdawał maturę i marzy o dalszym życiu. Wiedząc, że w kraju nie uda się znaleźć ratunku, rodzina zaczęła szukać pomocy dalej. I znalazła. Szpital Royal Mardsen Hospital w Londynie po zapoznaniu się z dokumentacją, mógłby podjąć się leczenia. Ma ono jednak zbyt wysoki koszt, by rodzina Szymona mogła je pokryć.

Cena jaką należy zapłacić za rozpoczęcie leczenia to ponad 61 tys. funtów, czyli ok. 330 tys. zł. Każdy, kto chciałby pomóc w walce z chorobą może to zrobić wpłacając choćby symboliczną sumę na konto o numerze 11 1140 2004 0000 3902 7581 5150.

Dane do przelewu: Szymon Kubiak z dopiskiem w tytule ” Dla Szymka”

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

zajebisty tytul. Na pewno jak chlopak to przeczyta to podniesie go to na duchu, brawo redakcjo

@hdj Redakcja jak zwykle trzyma poziom.

hdj zapewniam Cię że Szymon wie na co choruje , a apel rodziny o pomoc wiąże się z opisem choroby tego chłopaka wspaniałego sąsiada , który mimo swojej choroby nie poddaje się walczy o życie

Nazwa odbiorcy: Szymon Kubiak <—-potrzebne do przelewu

Czy ktoś zamówił Mszę Św prosząc Pana Boga i Miłosierdzie Boże o uzdrowienie Szymka ? Jesli nie to proszę zamówić i z wielką wiarą prosić w modlitwie Pana Boga.

jak 10 osób da 5zł, to już jest 50zł. Każdy grosz się liczy. Znasz to powiedzenie: grosz do grosza… . Ja już zbierałam pieniądze na chorego na raka w rodzinie. Moja bratanica sama w jednej szkole tylko od uczniów uzbierała tysiąc złotych. A wiadomo że uczniowie nie dają po 100zł, tylko właśnie po 2zł, 5zł.