Strona główna Na sygnale Wypadki Mężczyzna potrącony na przejściu dla pieszych

Mężczyzna potrącony na przejściu dla pieszych

20
W poniedziałek, tuż przed godziną 6:00 rano, na skrzyżowaniu ulic Nawrockiego i Szpitalnej w Pabianicach doszło do potrącenia pieszego.

62-letni kierowca samochodu marki Kia, jadąc ulicą Nawrockiego w kierunku Warszawskiej, podczas skrętu w lewo w ulicę Szpitalną (na tzw. „Trójkącie”), nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na oznakowanym przejściu dla pieszych.

W wyniku zdarzenia potrącony został 51-letni mężczyzna. Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Ponieważ w chwili zdarzenia nie było wolnego zespołu ratownictwa medycznego, jako pierwsi do działań przystąpili strażacy, którzy ustabilizowali odcinek szyjny kręgosłupa poszkodowanego i zabezpieczyli go do czasu przyjazdu karetki. Mężczyzna został następnie przetransportowany do szpitala.

Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
20 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Następny co miał pierwszeństwo bo był na pasach i co z tego jak skończył w szpitalu

To już, według twoich bredni, pieszy ma się rozglądać nie tylko w prawo i w lewo, ale i jeszcze do tyłu, czy czasem nic nie dojeżdża i nie zacznie skręcać w niego jak będzie schodził z pasów na chodnik?

gdyby sie rozglondał to by teraz na ojomie nie kwiczół z bólu!

Nie musi się tyle rozglądać poprostu chodzi o to żeby tylko się zatrzymał i rozejrzał tykle i aż tyle żeby przeżyć bo samochód w miejscu się nie zatrzyma ale byś to wiedział jak byś był kierowcą

Człowieku, miał patrzeć za siebie, czy od ryneczku nie nadjeżdża samochód? Ile razy idąc na przejściu powinien się jeszcze obejrzeć do tyłu? Przecież zawsze może mu zza pleców nadjechać jakiś samochód i skręcić w niego. Rozumiem,.że dziewczyna zabita na Waltera Janke przez młodego bandytę za kierownicą też jest winna, bo nie patrzyła się do tyłu, że idiota nadjeżdża?

To nie był prosty odcinek drogi a skrzyżowanie gdzie nawet przed wprowadzeniem restrykcyjnych przepisów dotyczących przejść zasranym obowiązkiem kierowcy który skręca było i jest przepuszczenie każdego kto chce wejść czy już jest na tym przejsciu…..o tym obowiązku mówili i kładli na niego nacisk jeszcze za czasów komuny w ówczesnych szkołach jazdy.

Tu cały czas jeżdżą taksówkarze pod prąd i nie przepuszczają tu na pasach pędzące głupki. Wy nie macie pojęcia, co tu się dzieje. Tu brakuje świateł. Żadnego ronda. Wypadki są tu przez to, że tak wygląda droga. Rondo mogłoby być możliwe, że jeszcze gorsze, bo tym bardziej by się nie zatrzymywali traktując nadal to jako pierwszeństwo. No chyba, że byłby stop. Niby na rondach mniej wypadków. Rondo to to samo, co skrzyżowanie. Tylko okrągłe. Ale tu TYLKO światła. Niejednokrotnie ja i nie tylko ja byśmy stracili życie mimo przechodzenia na pasach i rozglądania się. To samo skrzyżowanie Sikorskiego/Warszawska w stronę… Czytaj więcej »

Jeżdżę tam codziennie kilka razy. Z twojego opisu wynika , że poruszasz się po pasach pod wpływem. Tam raczej powinni ustawić znak ” uwaga ślepi” . Żeby się rozglądać trzeba obrócić głowę w lewo i w prawo, a Ty pewnie wchodzisz na przejście jak ślepy baran.

I jeszcze do tyłu, bo ktoś może nadjechać i skręcić w ciebie.

Szkoda,że to nie mój były był na tych pasach.

Ten ,,specjalista,,od ruchu drogowego ktory zniósł przepis o zachowaniu pieszego przed wejściem na przejście powinien odpowiedzieć przed sądem

Który konkretnie przepis został zniesiony? Cieszę się, że wreszcie trafiłem na specjalistę który mi go wskaże.

Jak można jechać ulicą Nawrockiego w stronę Warszawskiej i w Szpitalną skręcać w lewo?????????

Szach i mat 😉

Boszzz, człowiek sam już nie wie, gdzie mieszka 🙂

Mój tata(osoba potrącona) schodził już z pasów na chodnik, jest to silny wysportowany facet przede wszystkim nie jest ani nie widomy ani głuchy. Nie miał szans zobaczyć auta która nadjechał praktycznie od strony jego pleców.
Kwiczy to Twoja głupota prosty człowieku.
Nie jest szczegółowo opisane jak do wypadku doszło, więc po co te mądrości?
Zawiść ludzka nie zna granic, nie pozdrawiam.

Pani sobie da spokój. Przy każdym wypadku tutaj opisywanym ci mistrzowie twierdzą, że zawiniły: barierki/słupek w samochodzie/ deszcz/ śnieg/ oślepiającą latarnia/ brak latarni/ albo samo przejście dla pieszych, które jest niepotrzebne/pieszy, bo kierowca był pijany/ ewentualnie pieszy, który, jeśli by nie wyszedł z domu, to nie byłoby wypadku.

Nigdy kierowca.
Poziom tych bzdur tym razem dotknął Pani. Proszę się nie przejmować. Zdrowia życzę dla taty.

Życzę Tacie szybkiego powrotu do zdrowia.A to wszystko, to po prostu internet i to co nam przyniósł. Pozdrawiam.

Dobrze ,że chociaż trochę polepsza widoczność na Zamkowej i Warszawskiej .Barierki na wysepkach tak ograniczają widoczność w końcu po tak długim czasie proszenia mają być poprawione 😁