Strona główna Dzieje się Marzenie naszych wodniaków ma się spełnić. Szkutnia powstanie w Pabianicach

Marzenie naszych wodniaków ma się spełnić. Szkutnia powstanie w Pabianicach

31
XIV Regaty o Puchar Prezydenta Pabianic

„Szkutnia” to inwestycja w ludzi – tak twierdzą wodniacy i z całych sił walczą o budowę Centrum Sportów Wodnych na Lewitynie. Kim są pabianiccy żeglarze?

Pływają już od 70 lat. Społecznie oraz charytatywnie pracują na rzecz pabianickiego żeglarstwa i jak sami mówią – dla jednych to tylko sportowa rywalizacja, a dla innych – pasja i filozofia życia. Dlatego też, w tym roku pomimo trudnego czasu ich klubowa kadra poszerzyła się o sześcioro nowych sterników morskich, którzy mogą dowodzić jachtami długimi na 18 metrów po wszystkich morzach świata oraz pięciu żeglarzy jachtowych, którzy są chętni prowadzić kursy, szkolenia, a także organizować rejsy.

– To wielki rozwój nie tylko osobisty, ale ogromny potencjał umiejętności, determinacji i wiedzy dla klubu i Pabianic. To właśnie Ci młodzi ludzie mogliby przekazywać żeglarski entuzjazm młodym adeptom żeglarstwa w szkółce na Lewitynie – mówią działacze

Choć o pabianickich żeglarzach nie słychać na co dzień to ich środowisko działa prężnie o czym świadczą liczne wydarzenia, takie jak „Pierwszy krok żeglarski”, czyli wyjazdy realizowane cyklicznie od 15 lat dla różnych pabianickich szkół, organizowane od 27 lat „Spotkanie z Piosenką Żeglarską„ czy „Regaty o Puchar Prezydenta Miasta Pabianic”. To ostatnie tworzone jest we współpracy z Retmanatem Drużyn Wodnych ZHP Pabianice, Stowarzyszeniem „Żagiel dla dzieciaka” i Urzędem Miejskim w Pabianicach.

– W regatach co roku bierze udział coraz więcej uczestników. Oprócz tego, dużą popularnością cieszą się przygotowywane w oparciu o najbardziej wymagające regaty świata America’s Cup „Wirtualne regaty o Puchar Starosty Pabianickiego”. Niemniej, dużym utrudnieniem w realizacji zawodów jest brak siedziby w pobliżu MOSiR-u. Każde z wydarzeń wymaga pracochłonnego przygotowania jachtów oraz osprzętu żeglarskiego, a później jego transportu – dodaje nasza rozmówczyni

Co więcej, na przestrzeni całego istnienia PKSW, jego członkowie rozprzestrzeniali swoją pasję stając się założycielami innych klubów żeglarskich oraz pabianickiego żeglarstwa harcerskiego. Do wybitnych członków klubu należą m. in. Roman Walczak – Mistrzostwo Świata zdobyte w regatach klasy „Mikro”, Andrzej Placek, który obecnie jest w trakcie rejsu dookoła świata szlakiem Leonida Teligi, Marian Oktawiec – wieloletni członek klubu, który objął stanowisko bosmana w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni, Hanna Łoboda, Aleksandra Cybulska, Mateusz Moskwin – laureaci programu młodzieżowego „Jestem THE BEST”, Rafał Łubis, Tadeusz Włodarczyk, Wiesław Omielczenkow – kapitanowie jachtowi mogący prowadzić rejsy po wodach całego świata.

Żeglarze długo czekają na powiew sprzyjającego wiatru.

– „Poświęciliśmy mnóstwo czasu na tworzenie koncepcji nowej siedziby na Lewitynie, która gromadziłaby żeglarską brać i kształciła młode charaktery w duchu sportów wodnych. Wszystkie kilkuletnie starania doprowadziły do wypracowania wspólnie z Retmanatem ZHP projektu, a także finalnie do uzyskania pozwolenia na budowę szkutni (…) – możemy przeczytać w emocjonalnym wpisie na fanpage’u Pabianickiego Klubu Sportów Wodnych

 

REGIONALNE CENTRUM SPORTÓW WODNYCH

Inwestycja jest potocznie nazywana „szkutnią” co jednoznacznie kojarzy się z miejscem budowy/remontów sprzętu wodnego oraz miejscem jego składowania, a to jest mocno zawężone skojarzenie i nie taki jest cel tej inwestycji. Samo słowo w swojej definicji obejmuje właśnie taki zakres działalności, jednak inwestycja w Pabianicach to przede wszystkim obiekt integrujący środowisko żeglarskie, miejsce gdzie można byłoby stworzyć szkółkę żeglarską dla dzieci, organizować szkolenia, zawody żeglarskie, spotkania, prelekcje, reportaże, a także przechowywać sprzęt. Regionalne Centrum Sportów Wodnych będzie kompleksem dla 3 podmiotów: PKSW, Retmanatu Drużyn Wodnych i MOSiRu, a także wszystkich mieszkańców Pabianic, który będą chcieli z niego skorzystać. Inwestycja ma kosztować około 5 mln złotych, a jej realizacja budzi wątpliwości (WIĘCEJ).

Jest już jednak pewne (co potwierdził dziś prezydent), że szkutnia w Pabianicach powstanie.

Przypomnijmy jak został zaprojektowany obiekt według koncepcji Wojciecha Sielczaka.

Obiekt na Lewitynie miałby składać się z trzech części przeznaczonych dla: PKSW, Retmanatu Drużyn Wodnych oraz pomieszczenia przeznaczonego dla MOSiR. Wielkość obiektu to 1.132 metry kw. powierzchni użytkowej. Na dachu powstałby ogólnodostępny, zadaszony taras. Wokół „szkutni” – około 30 miejsc parkingowych dla samochodów osobowych oraz plac manewrowy i podjazdy, niezbędne do tego, aby w sezonie żeglarskim móc załadować i wyładować transportowane okresowo łodzie. Dojazd do obiektu, parkingi i place manewrowe do transportu łodzi przewidziano od strony ul. Popławskiej. Siedziby PKSW i ZHP to dwie bliźniacze bryły, zawierające oprócz pomieszczeń klubowych, pomieszczenia na łodzie i jachty oraz szkutnię. Obie te części dostępne są z wejścia głównego do budynku i przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Część przeznaczona na pomieszczenia MOSiR zlokalizowana jest od strony placu manewrowego.

 

O tym dlaczego szkutnia musi powstać właśnie teraz, kosztach inwestycji, sytuacji jaka spotka Pabianicki Klub Sportów Wodnych jeśli budowa obiektu nie ruszy w najbliższym czasie rozmawiamy z Dorotą Becht z PKSW.

Dlaczego „szkutnia” musi powstać teraz?

Stan obecnych siedzib absolutnie nie nadaje się do dalszego funkcjonowania i przestaje się ekonomicznie opłacać. Koszty utrzymania obiektów stale rosną, a my coraz więcej czasu, energii i zaangażowania poświęcamy remontom, naprawom i samym utrzymaniem siedziby. Poza tym, wieloletnie dyskusje (od 10 lat staramy się o nową siedzibę) finalnie doprowadziły do wypracowania koncepcji, opracowania projektu i uzyskania pozwolenia na budowę – wszystko już jest gotowe. Ponadto przenosząc się w nowe miejsce zostawiamy po sobie siedziby i miejsca, które miasto może zagospodarować lub sprzedać.

Skąd taki wysoki koszt inwestycji?

Planowany koszt to ok. 5 mln złotych ze względu na specyfikę żeglarskiej działalności, która wymaga niezbędnej powierzchni, aby zapewnić odpowiednią infrastrukturę transportową oraz możliwość składowania wielkogabarytowego sprzętu.

Co się wydarzy, jeśli budowa nie ruszy w najbliższym czasie?

Jeśli teraz nie rozpocznie się budowa nowego miejsca to klub trzeba będzie zlikwidować, gdyż w obecnych warunkach jesteśmy w stanie prosperować maksymalnie 2 lata. Co jest równoznaczne z końcem wieloletnich tradycji żeglarskich w Pabianicach. Natomiast kadra, która posiada odpowiednie kwalifikacje, aby szkolić młodzież i osoby dorosłe się rozejdzie.

Jakie korzyści przysporzy „szkutnia” mieszkańcom?

Jesteśmy pewni, że nowe miejsce przyciągnie świeże osoby. Zauważamy coraz większe zainteresowanie żeglarstwem w naszym powiecie. Rodzice ciągle pytają kiedy powstanie szkółka żeglarstwa w Pabianicach. Chcemy dać tym ludziom i ich dzieciom szeroki wachlarz możliwości sportowej aktywności. Nie wszystkie miasta mogą szczycić się prężnie działającym klubem żeglarskim, wyszkoloną kadrą, Retmanatem Drużyn Wodnych. Pabianice to wszystko mają. Miejsce to pozwoli nam pracować w normalnych warunkach, a co za tym idzie szerzyć swoją wiedzę dalej i dzielić się swoją pasją z innymi.

Jakie możliwości popłyną wraz z usytuowaniem budynku blisko wody?

Otóż, dzięki temu będzie możliwa organizacja kursów żeglarskich na patent żeglarza jachtowego, jachtowego sternika morskiego, sternika motorowodnego, organizacja kursów przygotowujących do żeglarstwa dla dzieci, organizacja zawodów żeglarskich, organizacja prac bosmańskich i szkutniczych, a także chyba najważniejsza zaleta dla mieszkańców Pabianic, czyli udostępnianie sprzętu wodnego, tj. jachtów czy też kajaków.

REKLAMA
Subskrybuj
Powiadom o
31 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

a dlaczego zlikwidowali budynek dawnego TURKUSA ? tam z powodzeniem mogła być szkutnia wystarczył remont i to nie za miliony …

Widziałaś kiedyś jacht? Pewnie myślisz, że zmieściłby się pomiędzy stolikami na górze Turkusa?

Katamaran jak nic…Ten super jacht zmieści się pod mostem?

na dole były wielkie pomieszczenia i tam były trzymane łodzie i ja się pytam po co to zburzyli ??,można było wyremontować i zrobić piękny nowoczesny obiekt z tarasem widokowym ,a na dole tą szkutnię ,i na pewno zmieścili by sie w jednym milionie …

Last edited 22 dni temu by Aga

Z tego co się orientuję to budynek był w fatalnym stanie, nie nadawał się do remontu.

to słabo się Pan orientuje ,dzisiaj nie są nawet w stanie pobudować czegoś tak solidnego

Niestety przy oczyszczaniu dna mimo zabezpieczenia budynek zaczął osiadać. Było widać pęknięcia na budynku. Mogło z czasem dupnąć.

Patrząc na ilość osób zainteresowanych żeglarstwem w centrum polski nad woda o powierzchni 1-2 hektarów, to z cała stanowczością bardziej optuje za basenem z prawdziwego zdarzenia! Obiekt całoroczny, gdzie jednak większość pabianiczan może cały rok szkolic technikę!
Ps a dlaczego nie narty biegowe i infrastruktura do niej?

Następni w kolejce jesteśmy my, szybownicy. Żądamy, by wreszcie ktoś nas dostrzegł w tym mieście. Jest nas w Pabianicach więcej niż żeglarzy. Czekamy na 5 milionów na pas startowy i aeroklub. Naklejki na FB są już przygotowane.

„będzie możliwa organizacja kursów żeglarskich na patent żeglarza jachtowego, jachtowego sternika morskiego, sternika motorowodnego, organizacja kursów przygotowujących do żeglarstwa dla dzieci, organizacja zawodów żeglarskich, organizacja prac bosmańskich i szkutniczych”. Na pierwszym większym akwenie, gdzie faktycznie można sensownie żeglować, wszyscy Ci ludzie utoną, bo Lewityn to nie miejsce, żeby przygotowywać żeglarzy. Ludzie, którzy walczą o szkutnię, chyba nie widzieli na oczy nic większego, niż ta sadzawka.

Last edited 23 dni temu by Dawid

A czy uczestniczył Pan w takim kursie? Zapewne nie. W przeciwnym razie wiedziałby Pan, że taki kurs to nie tylko zajęcia praktyczne na wodzie, ale bardzo dużo teorii – przepisów wodnych, budowy łodzi ( jakby nie patrzeć przydałaby się łódź), pierwszej pomocy i co ważne, również zasad dobrego zachowania na łodzi i lądzie. I żeby nie było,nie jestem związana z Wodniakami w żaden sposób, więc jest to opinia jak najbardziej obiektywna.

Nie wiem jak Dawid, ale ja takie kursy nawet prowadziłem. Na Lewitynie nie nauczy się nikogo niczego, bo nie ma miejsca na manewry. Można sie pobawić na optymistach przy dobrych wiatrach, ale na pewno nie prowadzić szkolenie żeglarskie. Oczywiście zajęcia teoretyczne z locji albo teorii żeglowania (ale już moim zdaniem nie z budowy jachtu) można poprowadzić w budynku, ale to jest najwyżej 5% czasu potrzebnego do tego żeby nauczyć się żeglować, a z powodzeniem można te zajęcia prowadzić także na wodzie.

W pabianicach jest wiele szkół nauki jazdy wszystkie uczą w salach na 20 osób czasem sa to mieszkania w bloku
I żadna szkoła nie potrzebuje toru samochodowego do przeprowadzenia nauki kursu

A budynku za 5 milionów żeby te kursy teoretyczne prowadzić to nie stawiają? Dziwne, ci przedsiębiorcy to jacyś nienormalni.

Rekreacja TAK !
Produkcja Remonty w hali przemysłowej
W strefie przemysłowej !!!

Na lewitynie nie ma odowiedniego wiatru żeby popływać optymistami
Żeby zorganizować zawody żeglarskie i kursy żeglarskie

Podstawowe pytanie ?
Gdzie na być zlokalizowana ta szkutnia
W którym miejscu na mapie mosir ?
Gdzie wjazd ? Gdzie miejsca parkingowe na 30 aut ?
Na jakich zasadach auta beda wjeżdżać
Do szkutni ?

Czy będą wjeżdżać od strony osiedla obok carefour ? osobnym wjazdem
Czy głównym wjazdem asfaltem spacerniakiem pomiędzy pieszymi ?

Czy będą wjeżdżać w sprawach uzasadnionych ?
Ze zezwoleniem ?
Czy jak święte krowy bo to są wodniacy ?

I najważniejsze gdzie będzie ogolno dostępny regulamin na jakich zasadach będę mógł sobie zbudować łódkę za 300 tyś powiedzmy przez 5 lat ? Czy Kursy i szkolenia będą za darmo ? Czy typowe partnerstwo publiczno (koszty straty utrzymanie remonty) prywatne (zyski czysty pieniądz) ? Czy miasto stworzy bazę do działalności rekreacyjnej hobbystycznej ? czy do Działalności gospodarczej ? Czy miasto udostępni za Free lub za małe pieniądze bazę do prowadzenia działalności gospodarczej ? Czy będzie wynajmować dzierżawić ten obiekt ? Czy łódki będą udostępniane za darmo ?sprzedawane po kosztach materiałów ? zwykle ziemskie pytania . Przypomnę ze na lewitynie sa… Czytaj więcej »

Za 5 milionów? Za taką kwotę można kupić kilkadziesiąt super jachtów (nówek zbudowanych na zamówienie do 100.000 zł) świetnych na Mazury. Za taką kwotę można też czarterować super jachty przez kilkanaście tysięcy dni (nie, to nie pomyłka) i nie przejmować się ich utrzymaniem. Za taką kwotę można też zbudować budynek, w którym spotykać się będzie grupka ludzi i którzy nadal będą musieli bazować na kilkudziesięcioletnim sprzęcie oraz datkach i dofinansowaniach, które i tak nie wystarczą na jeden nowy jacht. Nie pływa się budynkami tylko jachtami. Pomijam już patologię polegającym na tym, że wszyscy mamy się zrzucać na czyjeś hobby. Wolałbym,… Czytaj więcej »

„Za 5 milionów? Za taką kwotę można kupić kilkadziesiąt super jachtów…”
Albo wybudować jeden, no może półtora szaletu miejskiego 🙂

Jeden przy dobrych wiatrach za pięć lat.

Żyję w Pabianicach już prawie 70 lat. Nigdy nie widziałem na oczy żadnego wodniaka. Nigdy żadną drogą, szkoła/praca, miejscowa prasa nie dotarła do mnie żadna oferta kursu, wystawy/pokazu dotycząca sportów wodnych z naszego miasta. Dlaczego? Bo to zawsze było i będzie dla swoich! Tak jak np. hala tenisowa.
Dla znakomitej większości Pabianiczan będzie to obiekt tylko do oglądania z zewnątrz. Tenis, żeglarstwo to drogie hobby. Dlaczego mamy dopłacać nielicznym których na to stać z naszych podatków.
Pamiętajmy przy wyborach o tych którzy trwonią nasze podatki!

widocznie ktos obiecal harcerzom – moze nawet jest harcerzem… czekaj – a czy wiceprezydent nie jest…

A co z Duninowem nad Wisłą? Pamięta czasy PRL-u. Może ktośby i o tym pomyślał, co?

To może jeszcze wybudujmy lotnikom lądowisko szybowcowe z wyciągarką. W sumie małe samoloty też z takiego pasa wystartują i na nim wylądują. Te 5 mln złotych dużo bardziej by się przydało na wymianę kopciuchów i zmniejszenie gigantycznych ilości (ponad 1000% normy!) smogu nawiedzających to miasto od listopada-marca. Ale po co? Niech się ludzie trują i umierają na choroby płuc i układu krążenia. Niech mają alergie, chorują na choroby układu oddechowego. Będą wtedy kupować leki od Aflofarmu i interes się będzie kręcić. Teraz będziemy mieć snujące się stare żaglóweczki po Lewitynie i budynek, w którym nie powstanie żaden „jacht”. I to… Czytaj więcej »

Last edited 22 dni temu by SiostraIrena

Zapraszamy wszystkich w tą niedzielę na lewityn na Zawody Żeglarskie
gdzie każdy może się przekonać
jak ten akwen
nadaje się do nauki jahtingu

Panie Prezydencie jak Pan ma sumie ?? 1/3 mieszkańców Pabianic nie ma co jeść ,proszę przyjść w środę lub niedzielę na ulice Poprzeczną i zobaczyć jaka jest bieda,to straszne ,że tak marnowane są pieniądze …

20 tysięcy osób w Pabianicach nie ma co jeść?

Myślę ,że w obecnej sytuacji może tak być ,ja w tą sobotę straciłam pracę z powodu „pandemii” i zostałam bez jakichkolwiek środków do życia i nikogo to nie obchodzi..człowiek w ogóle się nie liczy i tragiczne jest to ze miliony sa w ten sposób zagospodarowane mimo ,ze większość ludzi tego nie chce ,ale ludzie nie maja nic do powiedzenia bo przecież gdyby mieli to większość jest temu przeciwna i w głosowaniu wiadomo ,ze by to nie przeszło .5 mln to bardzo duża suma pieniędzy i można by na prawdę zrobić z tego dobry użytek.Dzisiaj dowiedziałam się ,ze jedzenie nie będzie… Czytaj więcej »

Jeśli ktoś, kto chce prowadzić normalne życie w Pabianicach głoduje to chętnie mu pomożemy. Niech się zgłosi do redakcji.

tylko ,ze takich ludzi chcących normalnie żyć jest bardzo wielu a nie mają szans ,ludzie teraz masowo tracą prace i pozostają bez jakichkolwiek środków do życia,gdyby wszyscy się zgłosili kolejka byłaby do granic miasta ,ale bardzo dziękuję za chęć okazania pomocy ,ma Pan dobre serce bardzo to sobie cenie lecz na ten moment jest znacznie więcej ludzi w gorszej sytuacji ode mnie..aż .serce pęka.Szkoda ,że władze Naszego miasta tego nie widzą lub może nie chcą widzieć marnując grube miliony na niekoniecznie trafione inwestycje

Jest w mieście wiele innych pilniejszych inwestycji. Jak zostaną zaspokojone podstawowe potrzeby większości mieszkancow w zakresie sportu i czynnego wypoczynku, wtedy, dopiero wtedy można pomyśleć o elicie. A do tego czasu, elita powinna sama, o siebie i swoich podopiecznych zadbać.
Tyle w temacie szkutnia za 5 milionów.