Po ostatniej kolejce, w której żadna z naszych ekip nie ugrała kompletu punktów, tym razem sztuka ta udała się jednej z nich. 
PTC Pabianice – Termy Uniejów 4:1 (1:0)

Fioletowi nie licząc zwycięskiego walkowera 3:0 z wycofaną z ligi ekipą KKS-u Włókniarza Konstantynowa Łódzkiego zanotowali w tej rundzie zaledwie jedną wygraną, odniesioną u siebie w inauguracji z Orłem Parzęczew. Od kilku ostatnich kolejek gra pabianiczan wyglądała jednak coraz lepiej i tylko niebywały pech sprawił, że w starciach z Widzewem II Łódź, czy Zawiszą Rzgów nie ugrali choćby punktu.

Był więc już najwyższy czas na to, aby przełamać niechlubną serię porażek. Tym bardziej, że w następnej kolejce odbędą się arcyważne derby Pabianic. Widać to było nawet na trybunach, bowiem działacze Włókniarza Pabianice pojawili się na obiekcie przy ulicy Sempołowskiej, aby podpatrzeć grę lokalnego rywala. Trzeba przyznać, że gospodarze bardzo szybko pokazali się z dobrej strony, bo na prowadzenie wyszli już w 7. minucie spotkania.

Dudziński już tutaj mógł dać drużynie prowadzenie, ale po chwili dokonał tego Wujak

Daniel Dudziński błysnął talentem na lewej stronie boiska, dzięki czemu minął kilku rywali i znalazł się w dogodnej sytuacji. Bramkarz zablokował jego strzał, a po chwili obrońca wybił futbolówkę na skraj pola karnego. Tam czekał już jednak Patryk Wujak, który precyzyjnym strzałem posłał piłkę przez gąszcz nóg i ta po chwili zatrzepotała w siatce.

Radość fioletowych po pierwszym trafieniu

Pabianiczanie po wyjściu na prowadzenie nieco się jednak zagapili i Termy szybko mogły doprowadzić do wyrównania. PTC zdołało się jednak otrząsnąć i później dogodne sytuacje do podwyższenia mieli Jacek Hiler oraz Kacper Stańczyk. Ten ostatni stanął oko w oko z golkiperem Uniejowa, ale uderzył za mocno i piłka przeleciała nad poprzeczką.

W tej sytuacji powinno być 2:0, ale na kolejne gole musieliśmy jeszcze poczekać

Tuż przed przerwą PTC miało jeszcze lepszą okazję na strzelenie bramki. Patryk Wujak minął już nawet bramkarza i z ostrego konta uderzył tuż przy słupku. Piłka zmierzała do siatki, ale wracający obrońca Term zdołał zablokować ją wślizgiem i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0.

W tej akcji Hajduk uratował swój klub przed stratą gola

Po zmianie stron fioletowi nadal przeważali, ale niewykorzystane sytuacje ponownie się na nich zemściły i w 57. minucie spotkania Uniejów zdobył gola na 1:1. Gra pabianiczan w tym momencie stanęła, a Termy raz po raz wstrzeliwały piłkę w nasze pole karne. Sytuacja diametralnie się jednak zmieniła, gdy w 65. minucie spotkania czerwoną kartką za paskudny faul na Pawle Drewniaku ukarany został jeden z piłkarzy Term.

Na takie zagrania w piłce nie ma przyzwolenia i arbiter nie zawahał się z decyzją nawet na chwilę

PTC ruszyło wtedy do ataku i bliski zdobycia drugiej bramki był Wujak, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek. Podwyższenie w 75. minucie dał za to wprowadzony na murawę kilka minut wcześniej Patryk Stachowski. Przy jego mocnym strzale z bliska tuż pod poprzeczkę bramkarz rywali nie mógł zrobić nic.

Fioletowi postanowili jednak nie ryzykować nerwami w końcówce i w 83. minucie Patryk Wujak po prostopadłym podaniu od Łopateckiego zdobył gola na 3:1, a w 86. skompletował hat-tricka, ustalając wynik spotkania na 4:1.

Po tym strzale PTC wyszło na prowadzenie 4:1

Dzięki tej wygranej pabianiczanie mają na koncie 18 punktów i zrównali się zdobyczą z ekipami walczącymi wraz z nimi o utrzymanie. Teraz przed nimi derby, które poza wymiarem lokalnego pojedynku, mogą mieć dla fioletowych niebagatelne znaczenie w kontekście pozostania w okręgówce. Pierwszy gwizdek na stadionie Włókniarza Pabianice rozbrzmi w sobotę o godzinie 17:00.

PTC: Hajduk, Dudziński, Sikorski, Bączał, Drewniak, Kaźmierczak, Bednarski (87. Mikołajczyk), Hiler, Stańczyk (70. Łopatecki), Boratyński (67. Stachowski), Wujak.


UKS SMS Łódź – GKS Ksawerów 2:1 

Ksawerowianie nie zdołali w ostatnim meczu domowym z Orłem Parzęczew przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i zremisowali 3:3. Kolejny mecz w Łodzi także nie okazał się dla nich szczęśliwy, bowiem po ostatnim gwizdku na tablicy widniał wynik 2:1. Oznacza to, że SMS wyprzedził w tabeli ekipę z Ksawerowa i teraz zajmuje ona 10. miejsce.

Okazja do poprawienia tego stanu rzeczy w najbliższą sobotę. O godzinie 18:00 GKS zagra u siebie z GLKS-em Sarnów/Dalików.


Natomiast Włókniarz Pabianice miał rozegrać swój pojedynek z Sarnowem właśnie w tej kolejce, ale zmieniono datę tego spotkania i odbędzie się ono dopiero 15 maja. Tym samym kolejny mecz ligowy Włókniarz zagra u siebie w najbliższą sobotę, podejmując PTC Pabianice w ramach derbów naszego miasta. Zobaczymy, czy zieloni będą w stanie powtórzyć sukces z rundy jesiennej, kiedy to triumfowali 0:3.

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o