Strona główna Aktualności Polityka Kalisz wpadł na lody

Kalisz wpadł na lody

3

Poseł Ryszard Kalisz spacerował ulicą Zamkową, jadł lody i przy okazji promował kandydata do Parlamentu Europejskiego.
Do Pabianic przyjechał dziś Ryszard Kalisz, lider stowarzyszenia „Dom Wszystkich Polska”. W kawiarni „Boniecki Cafe” przedstawił kandydata do Europarlamentu – Michała Krawczyk.

Stowarzyszenie Kalisza tworzy koalicję z partią Janusza Palikota pod nazwą Europa Plus – Twój Ruch. Michał Krawczyk jest adwokatem. Zbudował od zera kancelarię prawną, którą w 2011 wprowadził do grona 50 największych firm prawniczych w Polsce według rankingu Rzeczpospolitej. Pochodzi z Warszawy, ale jak twierdzi na poziomie europejskim nie ma znaczenia z jakiego regionu wchodzi się do parlamentu. Tam chciałby zajmować się projektami z zakresu edukacji oraz rozwoju regionalnego

– Chcę działać w obszarach, w których mogę pomóc takim regionom jak łódzki czy śląski – tłumaczył Krawczyk. – Chodzi o zagłębienie się w walkę z nieuczciwą konkurencją ze Wschodu. Polskie firmy zlecają szycie ubrań fabrykom w Bangladeszu, gdzie pracują małe dzieci.  Są instrumenty prawne, którymi można temu zapobiegać, na przykład taryfy celne.

Po 40-minutowej konferencji Kalisz kupił 3 kulki lodów i w towarzystwie współpracowników wyszedł na spacer ulicą Zamkową. Wizytę Kalisza w Pabianicach obstawiał patrol policji. To skutek incydentu w Poznaniu, gdzie na spotkanie z posłem przyszli narodowcy.

 

  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wdww

Ciekawe czy też tak kłamał na tym spotkaniu w Pabianicach jak na temat pijaństwa Kwaśniewskiego.

lody

Jedni wydają na benzynę, inni na asystentów, a największy polityk lewicy w
Polsce płaci krocie za jedzenie. Jest rekordzistą pod względem wysokości
rachunków za uczty, które opłacają mu podatnicy. W rok przejadł 7000
zł., a rachunki uregulował pieniędzmi z Sejmu
Kto jak kto, ale ten parlamentarzysta lubi i potrafi zjeść. Poseł Ryszard Kalisz
jest jednym z nielicznych, którzy dużą część pieniędzy otrzymywanych na
biuro poselskie wydają m.in. na jedzenie. Kalisz przyznał się do tego w
rocznym rozliczeniu za biuro poselskie, które wypełnił bardzo
sumiennie.

max korwin cejrowski

dużą gałę połknął