Zieloni po niezbyt udanym starciu z UKS-em SMS-em Łódź, w którym szczęśliwie ugrali jeden punkt, tym razem chcieli pokazać się z lepszej strony w meczu 5. kolejki przeciwko beniaminkowi.
KS II Kutno – Włókniarz Pabianice 0:2 (0:1)

Pabianiczanie rozpoczęli spotkanie bardzo dobrze, bo już w 6. minucie na tablicy mieliśmy wynik 0:1. Najpierw strzał na bramkę gospodarzy oddał Tomasz Niżnikowski, ale golkiper z Kutna obronił jego uderzenie. Zrobił to jednak nieszczęśliwie, że odbita piłka znalazła się pod nogami Grzegorza Gorącego i ten bez zawahania wpakował ją do siatki.

Jak mówi trener zespołu Artur Dziuba martwi go jednak to, że ponownie w grze jego zawodników widać było przestoje. Na szczęście dla zielonych, gospodarze nie byli w stanie ich wykorzystać, ale w pojedynkach z czołowymi ekipami okręgówki Włókniarz może już nie mieć tyle szczęścia. KS tylko raz poważnie zagroził pabianiczanom, po strzale z ostrego kąta pod koniec pierwszej połowy, ale Nowacki był na posterunku i zażegnał niebezpieczeństwo.

Po zmianie stron wynik się utrzymywał, ale wydawało się, że w 60. minucie zieloni podwyższą stan meczu. Sędzia podyktował bowiem rzut karny na ich korzyść. Do piłki podszedł Sebastian Mucha, ale jego strzał był dość słaby i bramkarz gospodarzy zdołał go wyłapać. Po tej sytuacji gracze z Kutna poczuli wiatr w żaglach i ruszyli z atakami wymierzonymi w pabianiczan, ale nasza linia defensywna pracowała tego dnia bez zarzutu.

W 80. minucie zielonym udało się jednak uspokoić sytuację, bowiem Mucha zrehabilitował się za niestrzelonego karnego, posyłając do Sebastiana Dreslera znakomite, prostopadłe podanie. Gracz Włókniarza znalazł się dzięki temu sam na sam z bramkarzem i wykończył akcję, ustalając wynik tego spotkania na 0:2.

Zespół z Pabianic zanotował tym samym trzecie zwycięstwo w pięciu kolejkach nowego sezonu i z dorobkiem 10 punktów zajmuje 4. miejsce (przynajmniej do czasu rozegrania kolejnych spotkań w ramach tej kolejki). Trenera Dziubę martwi jednak to, że mimo pięciu spotkań ligowych, nie mógł jeszcze wystawić optymalnego składu. Tym razem obowiązki zawodowe lub kontuzje uniemożliwiły mu skorzystanie z Serafinowicza, Potrzebowskiego, Gajewskiego i Dobroszka.

Niestety, pełna kadra nie będzie też najprawdopodobniej dostępna na nadchodzące spotkanie z Orłem Parzęczew. Mecz ten rozegrany zostanie już w najbliższą sobotę o godzinie 16:30 na stadionie przy ulicy Grota-Roweckiego 3 w Pabianicach.

 

Gole dla Włókniarza: 6. Grzegorz Gorący (0:1), 80. Sebastian Dresler (0:2).

Skład: Nowacki, Acela, Bieliński, Leonow, Sulikowski, Gorący (82. Adamiak), Dresler (83. Bielawski), Skowronek (86. Jarych), Mucha (82. Stokłosa), Sobytkowski (62. Nazarczyk), Niżnikowski (86. Przyk).

Dodaj komentarz

1600
  Subskrybuj  
Powiadom o