Strona główna Aktualności Gdzie polowania? Ile padnie strzałów? Czy to koniec populacji dzików?

Gdzie polowania? Ile padnie strzałów? Czy to koniec populacji dzików?

18

Informacyjny chaos i mylenie pojęć – tak można chyba najłagodniej opisać sytuację wokół odstrzału dzików, który ma się rozpocząć już w najbliższy weekend. Zaplanowało go Ministerstwo Środowiska. Ma uchronić trzodę chlewną przed afrykańskim pomorem świń. Ale są jeszcze inne – ujęte w rocznych planach kół łowieckich i zarządzony przez wojewodę. Trudno nie odnieść wrażenia, że pogubili się w tym wszystkim nawet ci związani z tematem…

Podobnie jak w całej Polsce myśliwi wejdą do lasów również na terenie powiatu pabianickiego. Jak będzie wyglądał odstrzał, jaką przybierze skalę i w oparciu o co nastąpi, pozostaje zagadką. Próbowaliśmy uzyskać powyższe informacje, wykonując mnóstwo telefonów, m.in. do działających na naszym terenie kół łowieckich oraz instytucji – Urzędu Miejskiego i Starostwa Powiatowego. Wyłonił się z tego wielki bałagan.

Program ministerialny, według doniesień ogólnopolskich mediów, zakłada odstrzał co najmniej 180 tysięcy dzików. Wziąwszy pod uwagę, że w całej Polsce jest 314 powiatów, na jeden „przypada” średnio ponad 570. Nie tylko o takiej, ale nawet o zbliżonej do niej liczbie nikt w powiecie pabianickim nie słyszał. Wydaje się, że rządowe założenia w ogóle go nie dotyczą. W dokumentach pojawia się liczba… 12.

Informacje o odstrzale dzików, które udostępniają instytucje są bardzo zdawkowe. I zamieściły je tylko gminy Dobroń i Konstantynów Łódzki. Na stronie internetowej tej pierwszej czytamy:

„Koło Łowieckie „ROGACZ” w Dobroniu uprzejmie informuje, że w ramach wielkoobszarowych polowań zbiorowych na dziki odbędzie się dodatkowe polowanie zbiorowe na terenie dzierżawionego obwodu łowieckiego nr 134 w dniu 20.01.2019 r. w godzinach 8.00-16.00. Punkt zborny w Leśnictwie Dobroń”.

Urząd Miejski w Konstantynowie Łódzkim powiadamia natomiast, że:

„W dniach 12 i 13 stycznia 2019 r. na terenie Konstantynowa Łódzkiego organizowany będzie masowy odstrzał dzików. Miejsce wykonywania polowania w granicach administracyjnych Konstantynowa Łódzkiego  obejmować będzie część obwodu łowieckiego nr 117, czyli tereny położone pomiędzy ulicami Lutomierską, a ulicą Bechcice, po dwóch stronach rzeki Ner”.

Czy będzie to odstrzał ministerialny? Czy może sanitarny, zarządzony przez łódzkiego wojewodę, zgodnie z wytycznymi którego w powiecie pabianickim powinno być odstrzelonych dwanaście dzików? Rozporządzenie dokładnie określa, gdzie zwierzęta mają paść i w jakiej liczbie. W poszczególnych obwodach łowieckich wygląda to następująco: nr 90 – trzy, nr 117 – cztery, numery 118, 134, 135, 136 i 160 – po jednym. Termin wyznaczono do końca lutego.

Nikłe informacje o odstrzale ma Nadleśnictwo Kolumna.

– Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego z siedzibą w Sieradzu tylko nas poinformował, że z w związku z realnym zagrożeniem ASF takie odstrzały się odbędą. Nie mamy żadnych bliższych informacji – mówi Michał Falkowski, zastępca nadleśniczego.

Niewielka jest też wiedza urzędników Starostwa Powiatowego w Pabianicach.

– Nie dysponujemy informacjami o odstrzale sanitarnym. Do nas wpływają jedynie plany kół łowieckich, określające minimalną liczbę zwierząt, jakie należy odstrzelić w danym sezonie – wyjaśnia Izabela Rzempowska, naczelnik wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa w starostwie.

Magistrat też nic nie mówi. Dysponuje jedynie numerami telefonów do kół łowieckich. Tych działających na terenie naszego powiatu jest pięć. To „Słowik”, „Orzeł”, „Ryś”, „Złom” i „Rogacz”. Skontaktowaliśmy się z nimi. Odstrzały będą. Ale jak wynika z rozmów – pojedynczych sztuk. Zależnie od koła w ramach planu łowieckiego lub poza nim. Jasnego przekazu brak.

„Orzeł” ma w powiecie pabianickim tylko niewielki obszar gminy Pabianice, przy granicy z gminą Tuszyn. Będzie realizował plan. Odstrzał zaplanował na najbliższą sobotę oraz na 26 stycznia.

– Do tego minimum, w liczbie 31 sztuk, brakuje nam 5. Jego niewykonanie grozi konsekwencjami. Jeśli nastąpi to trzy razy, obwód łowiecki jest zabierany – tłumaczy łowczy Tadeusz Fratyka.

„Słowikowi”, w zasięgu którego są gminy Pabianice, Ksawerów i Dłutów, „przypadły” do odstrzału tylko 2 dziki. W przypadku „Rogacza”, obejmującego m.in. lasy gminy Dobroń, plan na sezon 2018/2019 zakładał odstrzał co najmniej 14 dzików.

– Jeśli chodzi o górną granicę nie ma ograniczeń. Ile ich odstrzelimy? Trudno powiedzieć… Nawet nie wiadomo, czy pozwoli na to pogoda – mówi łowczy Paweł Kania.

Jak poinformował Jan Lisiecki, łowczy z koła „Ryś”, w obrębie działań którego znajduje się m.in. gmina Lutomiersk, skupieni w nim myśliwi odstrzelą 3 dziki. Ponad plan.

O łowieckie plany chcieliśmy też zapytać koło „Złom”.

– Odmawiam udzielania wszelkich informacji. Proszę kontaktować się w tej sprawie z Ministerstwem Środowiska – uciął natychmiast rozmowę jego prezes.

Co na to wszystko Powiatowy Inspektorat Weterynarii?

– Realizacja planu łowieckiego może być równocześnie ostrzałem sanitarnym, np. w sytuacji, gdy myśliwi idą na polowanie i widząc słabego, schorowanego osobnika, odstrzelą takie zwierzę.  Sprawa jest bardzo skomplikowana…  – Andrzej Śmiechowicz, powiatowy lekarz weterynarii.

 

18
Dodaj komentarz

1600
11 Wątki komentarzy
7 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
10 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek

Mam nadzieję, że wybiją do nogi tą zarazę. A przeciwników powinni pierwszych ubić, bo nie mają pojęcia czym jest ASF.

MotoMan

Ciebie powinni pierwszego ubić pajacusiu! Nie ma żadnych potwierdzonych informacji/badań że dziki mają coś wspólnego z ASF!

Mar

Tępy niuniu. Wejdź na stronę instytutu weterynarii w Puławach. Może cię oświeci. Może….

MotoMan

Włącz logikę i myślenie, to nie boli. Mamy list ponad tysiąca naukowców: biologów, przyrodników, weterynarzy (dobrze ponad stu to profesorowie, doktorów habilitowanych nie chciało mi się już liczyć), którzy piszą wyraźnie: wyrzynanie dzików przyczyni się do rozprzestrzeniania ASF, nie do jego wyhamowania. Z ASF walczy się bioasekuracją, której – według raportu NIK – nie stosowało 74 proc. skontrolowanych gospodarstw. Ponadto – to rozwali leśny ekosystem, w którym dzik spełnia bardzo ważną rolę. Zabawne jest też to budowanie w prawicowej sieci emocjonalnej histerii, jakby ASF miało zabić nam dzieci, zjeść zwierzęta domowe i nasikać do ogródków. Tu nie chodzi o ratowanie… Czytaj więcej »

M

Proponuje przejechać się na wschód i tam prawic te swoje pseudo mądrości. Szczególnie ludziom, którzy mieli fermy po 5000 tysięcy świń i zostali bez niczego s często z kredytem. Każda ferma przemysłowa ma swoje procedury i niech mi nikt nie pitoli ze ktoś mający 1000 loch prosnych tego nie przestrzega. Ale w terenie zapowietrzony nie upilnujesz kotów, lisów czy zwykłych myszy. Dlatego zwykle jesteś bezradny.

Mar

Poważnie, tylko 12? To chyba żart.

Tom

Strach będzie jeździć przez las nieopancerzonym autem 😉

Mar

To po lesie normalni ludzie jeżdżą samochodem? No, żal.

RafałPAB

Zaraz pabianicki KOD Komitet Obrony Dzikow dostanie wscieklizny i będą przebrani za dziki przed UM biegać

Zły

Oj Pani Renata znowu będzie miała pole do popisu.

Anna

Minister matematyk zna się na cyferkach, na środowisku niekoniecznie. To jakaś porażka, jeden lepszy od drugiego.

Pokora

Pytania do sanepidu
Czy myśliwi oraz osoby biorące udział w odstrzale dzików
oraz ich transporcie do punktu skupów.
A także rzeźnicy i ich rodziny mają wszystkie szczepienia ochronne przed zakażeniem i roznoszeniem wirusa Asf.
Czy sanepid dopełni w tym temacie swoich obowiązków ?

Gienek

Może pojawi się na ten temat jakiś artykuł ?
Bo artykuł zachęcający przez sanepid
do szczepień dzieci
przed powracajaca „pandemia” Odry był
i cieszył się dużym rozglosem.

Więc może doczekamy się wyjaśnień
Jak to jest ze dzieci niezaszczepione na odre
Są wielkim zagrożeniem
i można nakładać na nie do 50 tyś zl kary .

ASF jest tak ogromnym zagrożeniem
ze trzeba za pomocą dubeltowki wystrzelać
Całe stada.
A myśliwi i rzeźnicy nie sa zagrożeniem dla rozprzestrzeniania się wirusa i mogą sobie chodzić jak gdyby nigdy nic .

Pokora

A co z lekarzami weterynarii
Którzy mają kontakt z dzikami
oraz wchodzą również do chlewni przemysłowych
Czy oni są pod kontrolą ?
Czy są przebadani ?
czy sa nosicielami wirusy ASF ?
Czy są szczepieni ?
Czy są zabezpieczeni żeby niebyc roznosicielami tych i innych wirusów ?

M

Jak jakiś lekarz weterynarii czyta te twoje bzdury, to ma dopiero ubaw. Nie będę nawet pisał dlaczego.

Pokora

Czy dziki będą po odstrzale spalone ?
Czy będą sprzedane do restauracji na dziczyzne ?
Czy będą przerobione na kiełbasy ?

I kiedy dziki sa szkodliwe dla zdrowia ?

qwerty

A Niemcy wytłukli 400tyś dzików i jakoś nit nad nimi nie płakał.

Lol

Kornik-wyciąć puszczę
Asf-wybić dziki
Aż strach jak przyjdzie sezon grypowy….