Strona główna Dzieje się Rozrywka Czy napad się uda? (KONKURS)

Czy napad się uda? (KONKURS)

12

Trzech starszych panów dokonuje napadu na bank. Po przyjeździe policji okazuje się, że nic nie zginęło. Co się stało? Wygraj bilet do kina i dowiedz się zakończenia tej historii!

Trzech starszych panów dokonuje napadu na bank. Doskonale przygotowani, uzbrojeni po zęby i w maskach na twarzy, pod okiem kamer monitoringu wchodzą do banku i włamują się do podziemnego sejfu. Kiedy policja przyjeżdża na miejsce, ze zdziwieniem stwierdza, że nic nie zginęło. Ale czy na pewno? I tak splatają się losy trzech staruszków, młodego hakera i policyjnego informatyka. Jest i piękna dziewczyna. Pozostaje tylko pytanie, co czeka ich na końcu tej przygody, nagroda czy więzienna cela?

Obejrzyj zwiastun filmu „Na bank się uda”:

Dla naszych Czytelników mamy 5 biletów na dowolny film w nadchodzący weekend w kinie Tomi. Żeby otrzymać bilet wystarczy podać w komentarzu pod artykułem (na tej stronie) swoje imię i nazwisko oraz odpowiedź na pytanie konkursowe.

Pytanie konkursowe
Do banku? A może do skarpety? Jaki jest Wasz najlepszy pomysł na ukrycie kosztowności?

Wygrywa 5 najciekawszych odpowiedzi. Zgłoszenia można dokonywać do czwartku (15 sierpnia) do 21.00.

Wyniki

Bilety otrzymują: Bartłomiej Łuczyński, Paulina Pawłowska, Bartłomiej Fuk, Katarzyna Kaczmarek oraz Mariusz Kunicki. Gratulujemy! Nagrodę można odebrać w kasie kina.

Repertuar kina Tomi
Repertuar kina Tomi
REKLAMA

12
Dodaj komentarz

1600
12 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
10 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartłomiej Łuczyński

Najlepszy sposób na ukrycie kosztowności to powierzyć je żonie/narzeczonej/dziewczynie. Ona już będzie wiedziała co z nimi zrobić żeby nikt ich nie znalazł już… nigdy… 😀

Paulina

Żeby było bezpiecznie i nie korciło do natychmiastowego wydania polecam pomrozić w balonach na kształt dużych kostek lodu 😉 karty bankowe też wchodzą w grę 😂

Paulina Pawłowska

Jarek

Jarosław Czekalski
Najlepszy sposób na ukrycie kosztowności to przelanie ich na konto fundacji ojca Rydzyka wtedy to już ani słychu ani widu po pieniążkach.

Mariusz

Kiedyś kosztowności zakopywano głęboko w ziemi, w jakiś słoikach czy puszkach – W dzisiejszych czasach było by to ryzyko przez duże R, z kilku powodów. Pomyślmy sobie że zakopujemy takie kosztowności w sobie tylko wiadomym miejscu, ot powiedzmy że na Mariawitach na polach. Za tydzień czy miesiąc idziesz sprawdzić czy wszystko ok rozglądając się uważnie na boki czy nikt Cię nie śledzi, czy nie ciągniesz za sobą ogona – czujny zwarty i gotowy. Zachodzisz i co widzisz? Koparki, wózki widłowe, i panów z łopatami którzy w pocie czoła stawiają kolejną Biedronkę….. Zonk !!!!!!! Ryzyko istnieje również po długich weekendach, wiadomo… Czytaj więcej »

Bartłomiej

Wykupić plac na cmentarzu i pod pozorem grobu w trumnie umieścić kasę. Na 100 % nikt nie znajdzie. Pogrzebu nie trzeba robić.
Bartłomiej Fuk

Katarzyna

Ani bank, ani skarpeta. Mam takie fajne sposoby na ukrycie swoich pieniędzy że jak to mówi Jurek Owsiak ” Do końca świata i jeden dzień dłużej ” nikt ich nie odnajdzie – A już na pewno nie JA. Jako że jestem z natury nieufna, to lubię swoje oszczędności składować w kilku miejscach. Pierwszym sejfem jest Państwowa Grupa Energetyczna – Odkładam tam co miesiąc Drugim takim zaufanym miejscem jest ZUS – Sporo już się naskładało… Kilka rozproszonych tajnych miejsc mieści się w sieciach aptek – Tam odkładam w zależności od sytuacji… Jest też sieć marketów które bezpiecznie zaopiekują się tym co… Czytaj więcej »

Aleksandra

A ja wrzuciłabym te wszystkie kosztowności do pokoju dziecięcego, do tego bałaganu nikt nie odważy się zajrzeć a już na pewno szukać tam czegokolwiek 🙂

Red

Zawinac w zużytego pampersa na pewno nikt nie ruszy

Małgorzata Juszczyńska

Najlepiej i najbezpieczniej ukryć kosztowności byłoby u mojej babci i dziadka ponieważ mieszkają daleko od miejsca kradzieży na cichej prowincji ponadto chociaż by ich kroili nigdy by mnie nie wydali bo są najkochansi i mogę im ufać bezgranicznie

Dawid

Tak naprawdę nie ma większego znaczenia czy pieniądze odkładamy w banku czy do przysłowiowej skarpety. Jeśli mają się ” rozmnożyć ” to i tak się rozmnożą. Podstawą jest szanowanie pieniądza i umiejętne/rozsądne nim rozporządzanie. Bywają w życiu sytuacje na które nie mamy wpływu, a które potrafią spaść na każdego z nas jak grom z jasnego nieba ( choroba, awarie sprzętów, różnego rodzaju niespodziewane i nagłe wydatki ) i szczęśliwy ten kto ma odłożone na taką właśnie chwilę jakieś oszczędności. Ja generalnie trzymam wszystkie pieniądze w banku, gdyż w obecnych czasach nie mam najmniejszych problemów aby w każdej chwili podjąć kwotę… Czytaj więcej »

Elżbieta

Najlepiej do walizki i na najdroższy wyjazd dookoła świata celem .Najlepiej w papierach żeby nie przekroczyć limitu dopuszczalnej wagi.Niech reszta ma wrażenie że nie wiadomo ile z tego zostanie.

Jacek Orkan

Najlepiej ich nie mieć. Wszelakie kłopoty z chowaniem przestają istnieć.