Strona główna Styl życia Uroda i zdrowie Chorujemy! Brakuje miejsc u lekarzy, prawie co drugi przedszkolak został w domu

Chorujemy! Brakuje miejsc u lekarzy, prawie co drugi przedszkolak został w domu

11
W lutym chorujemy na potęgę. Z nóg zwala nas grypa i klasyczne „wirusówki”. Zaklepanie miejsca w przychodni graniczy z cudem. 

W ubiegły weekend w ciągu 24 godzin w szpitalnym NPL-u (nocna i świąteczna pomoc) zarejestrowało się około 120 osób. To około 100% więcej chorych niż zazwyczaj. Podobne frekwencja do lekarzy notowana jest w przychodniach rejonowych.

– W przychodni na Nawrockiego mamy braki personelu medycznego. Musieliśmy odsyłać pacjentów do przychodni w szpitalu, bo do dwóch lekarzy chciało zapisać się około 100 osób – mówi Adam Marczak, dyrektor ds. administracyjnych w Pabianickim Centrum Medycznym.

Nie było wolnych lekarzy m.in. w przychodni przy ul. Mariańskiej. W środę próbowaliśmy umówić wizytę. Popularny internista pierwszy wolny termin miał 5 marca. Pani w rejestracji udało się znaleźć miejsce do innego lekarza na piątek, na 16.30. Co gdy nie można czekać, a choroba rozkłada na łopatki?

– Trzeba pytać czy lekarz przyjmie – mówią w przychodniach.

Miejsca do pediatrów zabrakło w Eskulapie przy ul. Grobelnej. W poniedziałek rano nie było wolnego terminu na cały tydzień.

Pozostają prywatne wizyty domowe. Koszt od 150-200 złotych.

Plagę zachorowań potwierdzają statystyki w Wydziału Oświaty w miejskim ratuszu. W szkołach podstawowych nie ma 25,6% uczniów, do przedszkola nie chodzi 39,8% dzieci.

 

REKLAMA

11
Dodaj komentarz

1600
5 Wątki komentarzy
6 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
9 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zibi

Podobno szczepienia pomagają, a Tu tyle chorych… ale antyszczepionkowców to wyzywają wszędzie. Może jednak warto zacząć rozmawiać kulturalnie i skupić się chociażby na myciu rąk

Kate

A co ma szczepienie do np. zapalenia oskrzeli 🤷

Henia

Może to właśnie antyszczepionkowcy chorują? Hehe

Adrian

„myciu rąk”… o przepraszam ja mam czyste jajka i nie muszę myć rąk po sikaniu 🙂

taki klimat

prywatnie ochoczo odwiedzają lekarze, którzy w placówce nie mają czasu mnie przyjąć….

Ama

Nie mają czasu bo w pracy po godzinach nikt nie chce siedzieć, nie dziwię im się wcale…

taki klimat

w tak wyidealizowanym świecie że pracy tyle że po godzinach… to rozumiem.
Ale tu chodzi o to że, masz lekarza na 8 rano a pani przychodzi na 10 z wielkim fochem po godzinie wychodzi i znika nie wiadomo gdzie . a 30 osób klnie na korytarzu. Pani lekarka w pracy (w placówce) jest zarobiona niezarobieniem się. a po godzinach prywatnie to popitala bez problemu po klientach

Magdalena

A co ma zapalenie oskrzeli, zapalenie, płuc, grypa itp do podstawowych szczepień? A może Ci antyszczepieniowcy zarażają właśnie bo mają zero odporności na cokolwiek…
Pozatym prawda jest taka większość rodziców puszcza chore dzieci do szkół i przedszkoli, bo praca najważniejsza. Dziecko się męczy i zaraza inne dzieci… Gdyby dziecko z katarem czy kaszlem bądź podwyższona temp siedziało w domu jak należy i brało leki od razu, nie byłoby tylu chorych dzieci. Odbierając z przedszkola swoje widze u innych dzieci katar i słyszę jak kaszla.

Ola

Katar nie jest powodem dla którego dziecko miałoby nie uczęszczać do szkoly czy przedszkola. Tak samo jak kaszel. Często dzieci mogą kasłać jeszcze przez długi czas mimo już przebytej infekcji (I nie jest to zarazliwe) – proponuję zasięgnąć informacji u lekarzy w tej sprawie lub poczytać. Warto jednak obserwować swoje dzieci, ponieważ sami jako rodzice jesteśmy pierwszymi, którzy widzą, ze nasze dziecko może coś ewidentnie rozkładać (i wtedy dziecko najbardziej zagraża innym dzieciakom), a mimo to, niektórzy rodzice puszczają dzieci do szkół i przedszkoli, a później mamy epidemie gryp itd. bo jedno zaraża drugie. Niemniej zgadzam się z tym, ze… Czytaj więcej »

Mihał

Choróbska szerzą się z wielu powodów…: to co mamy w powietrzu, ścisk, brak higieny, ale najważniejsze moim zdaniem jest to co jemy i pijemy, i czym się leczymy i/lub nie powinniśmy leczyć siebie i dzieci.

A dlaczego są braki personelu??? Brak podwyżek pensji, ludzie odchodzą z PCM bo za minimum nikt zdrowy nie będzie pracował. Demontaż PCM trwa. Żenada Panie Prezydencie, ŻENADA