Strona główna Nie przegap Groby zmarłych w wyszukiwarce

Groby zmarłych w wyszukiwarce

6

Postęp technologiczny widać nawet na cmentarzu. Miejski Zakład Pogrzebowy wdrożył internetową wyszukiwarkę grobów.

W bazie znalazły się nazwiska około 24 tysięcy zmarłych, których szczątki spoczywają na cmentarzu komunalnym. Po wpisaniu w wyszukiwarkę imienia i nazwiska osoby zmarłej zobaczymy lokalizację grobu wraz z mapką. Widoczna jest też data urodzenia i śmierci.
W systemie jest kilka dodatkowych funkcji. Można zgłosić błąd w spisie, opłacić miejsce, a nawet zapalić wirtualny znicz.

– Prace nad wprowadzeniem wyszukiwarki trwały 3 lata. Odkupiliśmy licencję na program, a dane sukcesywnie przepisywaliśmy z ksiąg – tłumaczy Grzegorz Janczak, dyrektor MZP.

W przyszłości ma powstać aplikacja na telefon komórkowy, która za pomocą GPS doprowadzi nas do konkretnego grobu. Na cmentarzu ma też stanąć kiosk informatyczny, gdzie będzie można sprawdzić lokalizację grobu.

Wyszukiwarka znajduje się na stronie MZP bądź bezpośrednio TUTAJ.

6
Dodaj komentarz

1600
6 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi do komentarza
0 Obserwujący
 
Wzbudzający najwięcej reakcji
Najciekawszy wątek
6 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mar

Koniec Świata! Czego człowiek dożył… Może jeszcze uda się zrobić dodatkowe przejście między rzymskokatolickim a komunalnym, żeby nie chodzić dookoła i przeciskać jednym przejściem we Wszystkich Świętych.

weronika

Jeszcze trochę i będzie można świeczkę zapalić przez Internet masakra jakas ;-(

xxx

Mapka bezużyteczna, nic nie mówi…

Undertaker

GROBONET – padłem!

Darek 68

Witam Bardzo dobry pomysł jeszcze jak by wymienili wychodki na toi toje .

prof_klos

Warto zaznaczyć, że mapa dotyczy jedynie cmentarza komunalnego, czyli tak zwanego „nowego”. Mapa nie obejmuje cmentarza katolickiego „za murem”, oraz cmentarza Ewangelickiego (wejście od ulicy Ewangelickiej).
Ku ścisłości wypada wspomnieć, że w Pabianicach mieści się jeszcze jeden, czwarty cmentarz przy ulicy Jana Pawła II (żydowski).

Dobrze, że w końcu ktoś „ogarnął” temat!